Prokuratorzy z IPN-u nie dają za wygraną. Odwołali się od wyroku, który uniewinniał starostę od podejrzeń o współpracę z SB.
Prokuratorzy z IPN-u nie dają za wygraną. Odwołali się od wyroku, który uniewinniał starostę od podejrzeń o współpracę z SB.
Sąd w Gdańsku 21 września uznał, że Stanisław Skaja złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne. Sędzia nie znalazł dowodów na to, że starosta był tajnym agentem o pseudonimie Feliks.
Prokuratorzy z IPN-u nie zgodzili się z tym wyrokiem. Twierdzą nadal, że Skaja, jako kierownik PKS w Czersku donosił bezpiece. W piątek złożyli w sądzie apelację. - Prokurator prowadzący tą sprawę uznał, że są nowe materiały, które wzmacniają nasze stanowisko – mówi rzecznik prasowy gdańskiego oddziału instytutu Jan Daniluk.
- Już nie mogę tego wszystkiego komentować. Cóż, mieli prawo, to się odwołali – mówi starosta chojnicki. Stanisław Skaja boi się, że IPN będzie ciągał go po sądach przez następne kilka lat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!