Do chojnickiego ratusza wpłynęło 28 wniosków od mieszkańców zgłaszających swoje uwagi co do koncepcji budowy drogi łączącej ulicę Kościerską z Gdańską. Wersja zaproponowana przez Urząd Miejski na skutek tych głosów została odrzucona.
Zasadnicza część uwag mieszkańców dotyczyła ochrony terenów rekreacyjnych znajdujących się obecnie na zachód od ulicy Karsińskiej. Chojniczanie sprzeciwili się przenoszeniu obecnego boiska w inne miejsce. Nie nie chcieli także, aby łącznica przechodziła zbyt blisko terenu rekreacyjnego. Zatroskali się także o drzewa rosnące w miejscu potencjalnej nowej lokalizacji boiska. Obecnie rosną tam samosiejki, które osiągnęły już całkiem spore rozmiary, a które trzeba by było wycinać.
Część uwag dotyczyła także bezpieczeństwa pieszych.
- Komunikacyjnie to była najlepsza koncepcja. Skrzyżowanie typu rondo to najbezpieczniejsze z możliwych rozwiązań – tłumaczy pierwotną i odrzuconą już zarazem koncepcję burmistrz Arseniusz Finster.
Niektóre głosy chojniczan podnosiły też kwestię dostępności komunikacyjnej. W pierwotnej wersji mieszkańcy okolic ulicy Książąt Pomorskich uzyskaliby szybki dostęp do wyjazdu w stronę Czerska i poprawiony – w kierunku Brus. Po poprawkach ta dostępność znika, ale zarazem okolica robi się spokojniejsza, a ruch samochodów przestaje być uciążliwy.
Chojniczanie pytali też, dlaczego na skrzyżowaniu Kościerska/Rzepakowa/Czerska nie będzie ronda.
- Jest zgoda Zarządu Dróg Wojewódzkich i Urzędu Marszałkowskiego na budowę skrzyżowania skanalizowanego z sygnalizacją świetlną. W ciągu ulicy Kościerskiej nie ma rond. Jest taka zasada, że jeżeli byłoby pierwsze, to mogłyby powstać kolejne. Na Kościerskiej ich nie ma i chociaż bym teraz głową walił w mur, to nie przekonam ich do ronda – mówi burmistrz.
Miasto ma także pomysł na górkę, która zimą używana jest przez saneczkarzy.
- Chcemy powiększyć i oświetlić górkę Kowalika. Ona ma pewien błąd. Stok jest po złej stronie słońca. Tam nigdy nie zachowa się śnieg. Zjazd powinien być z drugiej. Zrobiliśmy fajną górkę, ale ona nie do końca jest logiczna – mówi Arseniusz Finster.
Ratusz wsłuchał się w głosy mieszkańców i odrzucił pierwotną koncepcję budowy łącznicy. Sprawa ma jednak wymiar finansowy. W przypadku pierwszej wersji droga prowadziłaby przez tereny miejskie. W przypadku nowej, omijającej boisko, dojdzie koszt wykupu gruntów pod drogę.
Miasto w dłuższej perspektywie czasu szansę dla rozwoju budownictwa wielorodzinnego widzi właśnie w tej okolicy, zwłaszcza na północ od planowanej łącznicy. Na razie są tam ciągle użytki rolne, jednak w ciągu najbliższych lat trzeba się przygotować się do urbanistycznego rozwoju Chojnic. Plany miejscowe już to przewidują.
Kiedy ma szansę ruszyć budowa łącznicy?
W pierwszej kolejności powinna zapaść decyzja o budowie nowej siedziby komendy powiatowej policji. Planowana lokalizacja mówi o terenie za obszarem przemysłowym u zbiegu ulicy Czerskiej i Kościerskiej. Budowa komendy potrwa dwa lata. Najpierw powstanie więc dojazd od ulicy Kościerskiej, wzdłuż Czerskiej – do nowego obiektu policji.
- A reszta to jest przyszłość. Nie powiem, że chciałbym dożyć tej przyszłości, bo nie jest to aż tak odległa przyszłość, ale pewnie ta inwestycja nie zmieści się jeszcze nawet w przyszłej kadencji burmistrza Chojnic – uważa włodarz miasta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze