Kompromitacja w "grodzie tura". Chojniczanka przegrała 1:3 (0:1) z Garbarnią Kraków w meczu 14. kolejki eWinner II ligi. Po spotkaniu kibice w wulgarnych słowach powiedzieli co sądzą o tym, co zobaczyli w sobotnie popołudnie.
Kompromitacja w "grodzie tura". Chojniczanka przegrała 1:3 (0:1) z Garbarnią Kraków w meczu 14. kolejki eWinner II ligi. Po spotkaniu kibice w wulgarnych słowach powiedzieli co sądzą o tym, co zobaczyli w sobotnie popołudnie.
To było najsłabsze spotkanie Chojniczanki w tym sezonie. MKS podejmował u siebie Garbarnię Kraków. Drużyna z południa do soboty nie wygrała meczu na wyjeździe. W Chojnicach jednak czuła się jak ryba w wodzie. Przez większość meczu żółto-biało-czerwoni byli tylko tłem dla gości. Porażka 1:3 to najmniejszy wymiar kary. Garbarnia mogła, a nawet powinna wygrać różnicą 4-5 goli.
Do przerwy krakowianie prowadzili po trafieniu Michała Feliksa. Już w pierwszej połowie z boiska musiał zejść kontuzjowany Łukasz Wolsztyński. W późniejszych fragmentach urazy wykluczyły z gry obrońców Damiana Byrtka i Kacpra Kasprowicza. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Chojniczanka była bezradna. Garbarnia szukała kolejnych goli. W 70. minucie było 0:2. Kamila Brodę z karnego pokonał Daniel Morys. Część kibiców postanowiła opuścić trybuny. Ci co zostali mogli mieć jeszcze nadzieję na remis. W 73. minucie Marcin Grolik trafił na 1:2. Wydawało się, że gospodarze ruszą na przeciwnika. Ten jednak spokojnie czekał na kolejną okazję (a tych nie brakowało). W 84. minucie Feliks ustalił wynik na 1:3.
Po spotkaniu kibice wyładowali swoją złość. Gwizdami i bluzgami żegnali piłkarzy i trenera. Natomiast piłkarzy Garbarni nagrodzili brawami. "Przepraszamy" - takie słowa pojawiły się na oficjalnym profilu społecznościowym klubu. Trener Kafarski stwierdził na konferencji, że to było najsłabsze spotkanie MKS-u pod jego wodzą. Kolejne dwa mecze Chojniczanka zagra na wyjeździe w Grodzisku Mazowieckim i Elblągu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!