Obie chojnickie drużyny zmierzyły się z rywalami z UKS Junior Magiza Miastko. 3-ligowcy swój mecz przegrali 4:6, a ich koledzy z 4. ligi wygrali 8:3.
Spotkanie rozegrane w ramach 3. ligi było bardzo zacięte. Swoje mecze singlowe wygrali liderzy TS Chojnice: grający na pierwszym stole Sławomir Januszewski nie dał szans młodym rywalom Piotrowi Biernackiemu i Mikołajowi Rucińskiemu, a walczący na stole drugim Maciej Pawlak pokonał Dariusza Adamczyka i Bartosza Niedzielskiego. Niestety grając razem debla para Januszewski/Pawlak gładko uległa parze Niedzielski/Ruciński.
Punktów dla chojniczan w sobotnim (23.09) meczu nie dołożyli Łukasz Łysak i Arkadiusz Domachowski, chociaż obaj stoczyli bardzo wyrównane pojedynki ze swoimi przeciwnikami. Warto dodać, że przy stanie całego meczu 4:5 Arkadiusz Domachowski mógł wywalczyć dla drużyny remis, ale przegrał z najlepszym zawodnikiem rywali, Piotrem Biernackim 2:3.
"Wynik pokazuje, że inauguracja nie była do końca udana. Chcieliśmy ten mecz wygrać, ale również remis przyjęlibyśmy jako sukces, bo Miastko jest bardzo silną drużyną. Szkoda przede wszystkim przegranych debli, bo rywale odskoczyli nam na dwa punkty, a jeszcze bardziej bolą porażki 2:3 Arka Domachowskiego. Oba jego mecze były bardzo zacięte, decydowały niuanse. Gdyby wynik był odwrotny - to my wygralibyśmy mecz. Nie ma co jednak "gdybać", kolejne mecze przed nami i na tym się skupiamy", podsumowuje Maciej Pawlak z TS Chojnice.
Grający pod wodzą doświadczonego Krzysztofa Pieragowskiego zawodnicy drugiej drużyny TS Chojnice pokonali drugi zespół UKS Miastko 8:3.
Lider chojniczan gładko wygrał swoje dwa pojedynki singlowe i dodał zwycięstwo w deblu w parze z Wojciechem Glanerem zdobywając w meczu komplet 2,5 punktów. Tyle samo oczek dołożył Glaner, chociaż jego bilans to 2 wygrane i jedna przegrana singlowa oraz zwycięstwo w deblu.
Punkty dla TS Chojnice zdobywali także: Michał Drejer (1,5 pkt.), Jarosław Mikołajewski (1 pkt.) oraz Kamil Zmuda Trzebiatowski (0,5 pkt.).
"Widać było, że moi koledzy byli trochę spięci podczas tego meczu. Nic dziwnego, bo nie mają zbyt dużego doświadczenia ligowego. Z czasem jednak na pewno będą w stanie opanować nerwy i zagrać to, co pokazują na treningach. Najważniejsze, że pomimo tego "ciśnienia", każdy dołożył swoją cegiełkę i ten pierwszy mecz ligowy wygraliśmy", mówi Krzysztof Pieragowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze