„Chojnickie frajery czekają na warszawskie kuriery” – to jedno z powiedzonek Jana Buzego. Chojniczanin jest nie tylko miłośnikiem prasy papierowej, ale też przez kilkadziesiąt lat sam rozwoził gazety.
„Chojnickie frajery czekają na warszawskie kuriery” – to jedno z powiedzonek Jana Buzego. Chojniczanin jest nie tylko miłośnikiem prasy papierowej, ale też przez kilkadziesiąt lat sam rozwoził gazety.

Pracę rozpoczął, gdy był młodym chłopakiem. – Na początku jeździłem z kierowcą, a potem już sam, motocyklem – wspomina Jan Buze. Opowiada jedną z anegdotek dotyczącą nowego motocykla, którym wjechał na plażę w Charzykowach. – Ważna persona z MO zwróciła mi uwagę, że po plaży jeździć nie można. Powiedziałem, że tylko na jedną fotkę, a on: Jak na zdjęcie, to dobrze, ale potem zjeżdżaj – wspomina.
Chojnickie frajery
Jak dodaje, wówczas, w dawniejszych czasach, prasa papierowa bardzo dobrze działała. – Było 100 tygodników i 30 dzienników, które rozwoziłem – dodaje. Woził m.in. „Życie Warszawy”, „Trybunę Ludu”, „Kuriera Warszawskiego” czy „Głos Wybrzeża”. – Przecież wtedy nie było komórek ani internetu, ludzie czekali za gazetami. Szło ich naprawdę sporo – opowiada.
Wspomina, że rozwoziciele jeszcze nie zdążyli zrzucić z paki gazet, a już przed kioskami stały kolejki. – Był też taki moment, że sprzedawcy strajkowali i gazety sprzedawaliśmy prosto z samochodu – dodaje.
W głowie utkwiło mu kilka powiedzonek, których czasami używał w pracy, a jedno z nich to „Chojnickie frajery czekają na warszawskie kuriery”. A trzeba dodać, że pan Jan mimo 80 lat ma świetną pamięć. – Przecież są starsi ode mnie, żyją 90 lat – mówi żartobliwie.
Od deski do deski
Dzięki swojej pracy chojniczanin poznał tysiące ludzi. Gazety rozwoził przez 40 lat, zawsze z chęcią poznawał ich zawartość i tak jest do dzisiaj. – Czytam tylko papierowe wydania – podkreśla.
Jest stałym czytelnikiem m.in. „Czasu Chojnic”. Lubi wiedzieć, co słychać w regionie i powiecie. Jest świetnie zorientowany w różnej tematyce. Ma niezłą pamięć do dat i nazwisk. – Najbardziej interesuje mnie sport i trochę polityki – mówi. Ponieważ ma problemy z chodzeniem i rzadko opuszcza swoje mieszkanie, to właśnie gazety i telewizja są jego oknem na świat.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 17 czerwca 2021, nr 24/990.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!