Reklama

Małgosia Szmaglinska po występie w „The Voice of Poland”: „To była cudowna przygoda – i dopiero początek!”

Po emocjach przesłuchań w ciemno, po bitwach i po tygodniach utrzymywania wszystkiego w tajemnicy – dziś Małgosia Szmaglinska z Chojnic może wreszcie mówić otwarcie o swoim udziale w programie The Voice of Poland. W sobotnim odcinku wokalistka zakończyła swoją przygodę z muzycznym show, ale – jak sama przyznaje – to dopiero początek jej artystycznej drogi.

– Gdy ostatnio rozmawialiśmy, wszystko było jeszcze „przed”, a teraz już „po” – śmieje się Małgosia. – Nagrania odbyły się półtora miesiąca temu, więc wiedziałam, jak się to skończyło, ale nie mogłam nic powiedzieć. Nawet rodzina do końca nie wiedziała, więc w sobotę byli trochę zaskoczeni – opowiada z uśmiechem.

Podczas bitew zaśpiewała w duecie z Kingą. Jury było zachwycone występem obu uczestniczek, ale ostatecznie do kolejnego etapu przeszła jej rywalka. Wtedy jednak wydarzyło się coś niespodziewanego – Małgosię „ukradła” Margaret.

Reklama

– To taki moment, gdy inny trener może „przejąć” uczestnika do swojej drużyny – tłumaczy chojniczanka. – Usłyszałam dźwięk przycisku i zobaczyłam, że Margaret mnie ratuje. To było niesamowite uczucie!

Choć ostatecznie nie udało się dotrwać do nokautów, młoda wokalistka zachowuje ogromny spokój i wdzięczność:

– Sam udział w programie to dla mnie spełnienie marzeń. Chciałam poznać ludzi, zobaczyć, jak to wygląda od środka, i poczuć tę atmosferę. Udało się – mówi.

Małgosia zdradza też, że po programie pojawiły się pierwsze propozycje występów i że planuje przeprowadzkę do Warszawy, by dalej rozwijać się muzycznie.

Reklama

– Teraz skupiam się na tym, by wydać swój singiel. Pracuję nad materiałem i mam nadzieję, że wkrótce będzie można mnie usłyszeć w nowym wydaniu – zapowiada.

Rodzina, choć początkowo zaskoczona, jest z niej bardzo dumna.

– Tata nawet napisał do uczestnika, który przejął po mnie miejsce w drużynie, że „zrzucił jego córkę z krzesełka”! – śmieje się Gosia. – Ale oczywiście pogratulował mu potem występu.

Na koniec dziękuje wszystkim, którzy trzymali za nią kciuki:

– Dostałam setki wiadomości i udostępnień. Nie zdążyłam jeszcze wszystkim odpisać, ale naprawdę dziękuję za każde słowo. Nie zawiodę – i na pewno jeszcze mnie usłyszycie! 

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/10/2025 15:22
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości