- W szkołach ten rok będzie wyjątkowy, bo z ósmych klas odchodzi nam przeszło 800 dzieci – mówi Grzegorz Czarnowski, dyrektor Wydziału Edukacji, Wychowania i Zdrowia Urzędu Miejskiego w Chojnicach. Sprawa dotyczy roku szkolnego 2023/2024.
Do szkół podstawowych przyjętych zostanie, według szacunków Urzędu Miejskiego w Chojnicach, nie więcej niż 440-450 uczniów. Z nowego rocznika mogłoby chodzić do tutejszych szkół tylko 372 dzieci zameldowanych w samych Chojnicach. Urząd jednak liczy, że do Chojnic uczęszczać będzie jednak pewna grupa dzieci zameldowanych w ościennych miejscowościach. Daje to o połowę mniej uczniów przychodzących do szkół niż uczniów wychodzących z systemu.
Rodzi to konsekwencje w organizacji zajęć szkolnych.
- Do tego problemu przygotowywaliśmy się już od dawna. Spadek liczby dzieci spowoduje pewne ruchy kadrowe – mówi Grzegorz Czarnowski.
Reklama
W najlepszym przypadku miastu może się udać utworzyć 20-21 nowych klas szkolnych. To o dziesięć oddziałów mniej niż jest do tej pory.
- Szacujemy, że trzeba będzie zredukować osiemnaście etatów. Jakieś zwolnienia będą na pewno – zapowiada dyrektor Wydziału Edukacji.
Część nauczycieli odejdzie na emeryturę. Część będzie musiała pracować na „gołych” etatach, bez nadgodzin. Kolejny rok szkolny powinien wyglądać lepiej, bo niż demograficzny nie będzie już tak dotkliwy. Dokładniejsze informacje na temat organizacji kolejnego roku szkolnego znane będą do końca maja. Wtedy ma się zakończyć rekrutacja do chojnickich podstawówek. Póki co do chojnickich przedszkoli uczęszcza 1800 dzieci, z czego 300 to mieszkańcy gminy wiejskiej Chojnice i to jest rezerwuar, który może w przyszłości zasilić miejskie szkoły.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze