W trzecim meczu rundy finałowej chojniczanie wysoko pokonali MKS Debrzno 8:2. Do pewnego momentu jednostronne spotkanie miało dosyć zaskakujący finisz.
Chojniczanie rozpoczęli mecz z MKS-em tak, jak większość spotkań w tym sezonie - od czterech zwycięstw w singlach. Swoje mecze po 3:0 wygrali Maciej Pawlak z Robertem Stroińskim, Arkadiusz Domachowski z Grzegorzem Dudkiem i Krzysztof Pieragowski z Adamem Łukaszewskim. Więcej emocji przyniósł pojedynek Łukasza Łysaka z Sebastianem Michno, który chojniczanin ostatecznie rozstrzygnął na swoją korzyść w pięciu setach.
Również oba deble wygrali gospodarze (Pawlak/Domachowski - Michno/Stroiński 3:0, Pieragowski/Łysak - Dudek/Łukaszewski 3:0), a ponieważ do stołu w kolejnych dwóch singlach podchodzili Pawlak i Łysak, wydawało się, że cały mecz zakończy się wynikiem 8:0. Obaj chojniczanie przegrali jednak swoje pojedynki po pięciosetowych bataliach (Łysak ze Stroińskim, a Pawlak z Michno) i wygraną gospodarzy przypieczętowali dopiero Pieragowski, który 3:0 wygrał z Dudkiem oraz Domachowski, który również bez straty seta pokonał Łukaszewskiego.
Chojniccy 4-ligowcy dopisali sobie do dorobku kolejne 2 punkty i na dwie kolejki przed końcem sezonu są liderem tabeli. W kolejnym meczu, planowanym na 5. kwietnia, zagrają z również walczącym o awans MTS II Kwidzyn. Zwycięstwo TS Chojnice w tym spotkaniu będzie oznaczać, że w kolejnym sezonie zespół już na pewno grać będzie w lidze trzeciej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze