Spacerujący Laskiem Miejskim w Chojnicach mogą natknąć się jeszcze na wystające z ziemi korzenie. Zostały one tam pozostawione celowo, a w lasku nie będą już prowadzone żadne prace porządkowe. Wiosną mają zacząć się nasadzenia.
Prace przy usuwaniu drzew powalonych przez ubiegłoroczną nawałnicę zakończyły się w czerwcu. Obecnie w Lasku Miejskim znajdują się sztaple drewna przeznaczone do sprzedaży. Część to typowe drewno na opał, ale nie brakuje też użytkowego. Jak mówi odpowiedzialny za miejską zieleń Waldemar Spichalski, na nabywców czeka jeszcze około 800 metrów sześciennych drewna. Wiosną natomiast rozpocznie się akcja nasadzania nowych drzewek.
– Obecnie trwają prace przy operacie leśnym na najbliższe 10 lat – mówi Spichalski. – Będzie on gotowy najprawdopodobniej w styczniu. Czeka nas jeszcze zaoranie terenu. Ogrodnik miejski podkreśla, że być może ktoś natknął się na połamane drzewo, ale nie jest to na pewno pozostałość po nawałnicy. – Wiem, że któreś z drzew się przewróciło ostatnio i na pewno bardzo szybko zostanie usunięte – wyjaśnia. Samo usuwanie skutków nawałnicy na terenie Lasku Miejskiego kosztowało miasto 250 tys. zł.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w "Czasie Chojnic" nr 46/855 z 15 listopada 2018 roku.
Fot.: Tak Lasek Miejski wyglądał w marcu tego roku po częściowym porządkowaniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!