Pięcioro pedagogów z gminy dostało zawodowy awans. Małgorzata Greszler i Anna Badowska mówią, że od zawsze chciały być nauczycielkami. - Jeszcze gdy byłam nastolatką, przychodziły dzieci sąsiadów: Ania wytłumaczy, Ania pomoże... Nie miałam innego wyjścia – śmieje się Badowska.
Pięcioro pedagogów z gminy dostało zawodowy awans. Małgorzata Greszler i Anna Badowska mówią, że od zawsze chciały być nauczycielkami. - Jeszcze gdy byłam nastolatką, przychodziły dzieci sąsiadów: Ania wytłumaczy, Ania pomoże... Nie miałam innego wyjścia ? śmieje się Badowska.
Nauczyciele musieli publicznie złożyć przysięgę. Dopiero po niej mogli odebrać akty mianowania z rąk wójta Zbigniewa Szczepańskiego. - Najpierw ślubowanie, takie są wymogi – mówi Bernadeta Zimnicka, szefowa Gminnego Zespołu Oświaty.
- Zawsze chciałam pracować w szkole. Przyjaciółka kiedyś się ze mną założyła, że zostanę nauczycielką. Ona zresztą też wybrała ten zawód – mówi Małgorzata Greszler, która uczy maluchy w szkole w Charzykowach. Patrycja Prill mówi, że miłością do pracy z maluchami zaraziła ją teściowa. - Ja zawsze pasjonowałem się sportem – tłumaczy Daniel Stanisławski. - Jest mi smutno, gdy pomyślę, ile czasu my jako dzieciaki spędzaliśmy na podwórku, a jak to wygląda teraz.
Jeśli chcecie dowiedzieć się, dlaczego pozostali wybrali swój zawód i czy są zadowoleni z tej decyzji, zajrzyjcie do papierowego wydania "Czasu Chojnic".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!