Reklama

Naukowcy znaleźli rybę, która zablokowała budowę wschodniej obwodnicy Warszawy

04/07/2012 13:01

W stawie przy obwodnicy Chojnic naukowcy znaleźli chroniony prawem gatunek małej rybki – strzeblę błotną. Czy zablokuje ona planowane tam inwestycje?

W stawie przy obwodnicy Chojnic naukowcy znaleźli chroniony prawem gatunek małej rybki ? strzeblę błotną. Czy zablokuje ona planowane tam inwestycje?

Staw ze strzeblą błotną znajduje się pomiędzy skrzyżowaniem drogi do Lichnów i obwodnicą. Rybkę znalazł tam chojnicki wędkarz Krzysztof Werner, który dobrze zna tę rybę. W zeszłym tygodniu do Chojnic przyjechała grupa naukowców – ichtiologów. Chcieli sprawdzić czy nadal znajduje się tu kolejne stanowisko strzebli błotnej, odkryte dopiero przed rokiem.

Reklama

Co to za ryba?

Dlaczego ten gatunek jest aż tak cenny, że chroni go prawo? – Bo jest zagrożony wyginięciem. To bardzo rzadka ryba – mówi profesor Jacek Wolnicki z Instytutu Rybactwa Śródlądowego z Olsztyna. 

Granica Polski z Niemcami jest zachodnią granicą występowania strzebli błotnej w kraju i na świecie. Na wschodzie jej stanowiska ciągną się aż po Japonię. – Zakaz połowu strzebli wprowadzono już w 1975 roku. Tutaj na Kaszubach ryba była bardzo popularna. Miejscowa ludność stosowała ją do połowu ryb drapieżnych „na żywca”, czasem zjadała ją jak małe liny. Lokalnie dawało się strzeblę do jedzenia inwentarzowi – mówi Jacek Wolnicki. W Polsce jest około 170 stanowisk tej ryby. Najbliżej położone od Chojnic jest w okolicy Kościerzyny.

Reklama

Pięćdziesięciu nie było

Trzech ichtiologów przyjechało do Chojnic, nad staw przy obwodnicy, szukać strzebli. Łowili rybki na wędkę, zastawili na nie specjalne pułapki i próbowali odłowów z pontonu. – Z każdej sztuki pobieramy koniuszek płetwy do badań genetycznych i przyklejamy do specjalnej folii. Rybkom krzywda się nie dzieje, bo płetwy szybko odrastają, a każda strzebla po chwili wraca do wody – tłumaczy Jacek Wolnicki. Do badań genetycznych potrzeba około 50 osobników, jednak naukowcy złowili tylko10.

Reklama

Jakie konsekwencje?

– Na razie złowiliśmy tylko 10 osobników, ale jeszcze wrócimy do Chojnic. Zresztą w tej okolicy jest mnóstwo podobnych zbiorników wodnych, gdzie też strzebla może występować – mówi Jacek Wolnicki.

Mimo że nie udało się złowić wymaganej liczby osobników strzebli, to sam fakt występowania jej tutaj sprawia, że staw jako siedlisko gatunku chronionego podlega ochronie prawnej. – Za jego świadome zniszczenie, np. zasypanie, grozi według prawa nawet pięć lat więzienia – mówi Jacek Wolnicki. Rybka jest chroniona nie tylko prawem polskim, ale też Unii Europejskiej. – O występowaniu tu strzebli błotnej poinformowaliśmy już Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku. Każda inwestycja w okolicy stawu będzie musiała uwzględniać występowanie tu tego gatunku. Nie będzie mogła mu szkodzić – mówi profesor Wolnicki.

Reklama

Inwestycji nie brakuje

Staw leży za Mostostalem w kierunku obwodnicy. Niedaleko ma powstać galeria handlowa w Lipienicach. – Inwestor będzie musiał zadbać o raport oddziaływania inwestycji na środowisko, w którym będzie ujęta strzebla błotna – tłumaczy Jacek Wolnicki. Opinia nie będzie dotyczyła samej galerii, bo ma ona powstać dość daleko od stawu, ale ewentualnego zrzutu wód deszczowych z jej terenu. 

Podobnie rzecz się ma z działką na skrzyżowaniu ulicy Przemysłowej i Lichnowskiej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości