Tydzień temu, na początku lutego, sołtys Czarnoszyc Sylwia Sukowska postanowiła wybrać się na spacer w okolice Jonek w gminie Konarzyny. To, co miało być zwykłą zimową przechadzką, przyniosło niespodziewane odkrycie – kilka okazów kurek, znanych również jako pieprznik jadalny, które w tej porze roku są absolutną rzadkością.
Zwykle kurki rozwijają się w zupełnie innych warunkach pogodowych. Najczęściej pojawiają się one w okresie letnim i jesiennym, kiedy temperatury są znacznie wyższe i oscylują w granicach 15-20°C. To właśnie wtedy, po obfitych opadach deszczu, gleba staje się odpowiednio wilgotna, co sprzyja wzrostowi tych cenionych grzybów. W ciepłe, ale jednocześnie wilgotne dni, kapelusze pieprzników nabierają intensywnego, złocistego koloru, a ich aromat zachwyca miłośników tradycyjnej kuchni.
Warunki panujące w lutym zupełnie odbiegają od tych idealnych. Zima w regionie obfituje w przymrozki, co sprawia, że ziemia jest zamarznięta lub przykryta śniegiem. Takie warunki nie sprzyjają rozwojowi grzybów, dlatego odkrycie kurek podczas zimowego spaceru budzi zdumienie. Czy to wynik niespodziewanego mikroklimatu, czy jedynie wyjątkowy przypadek – pozostaje otwartą kwestią, jednak dla mieszkańców regionu to dodatkowy pretekst, by zagłębiać się w urokliwe regiony północnych Borów Tucholskich na lutowe grzybobranie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze