Jak co roku 1 stycznia grupa sympatyków morsowania powitała Nowy Rok kąpielą w Jeziorze Charzykowskim.
- Pierwszy raz morsowałem w 1995 roku. Jak ten czas leci... - mówi Józef Kołak, który i tym razem Nowy Rok powitał lodowatą kąpielą.
Nie zabrakło też zmarzniętych obserwatorów, którzy za nic nie weszliby do zimnego jeziora.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze