Krystian Koźmiński przez kilka miesięcy patrzył na przyrodę okiem tradycyjnego aparatu na klisze. Co prawda wystawy prac ze względu na obostrzenia nie można zobaczyć, jednak artystę będzie można bliżej poznać na przygotowywanym wideo.
Krystian Koźmiński przez kilka miesięcy patrzył na przyrodę okiem tradycyjnego aparatu na klisze. Co prawda wystawy prac ze względu na obostrzenia nie można zobaczyć, jednak artystę będzie można bliżej poznać na przygotowywanym wideo.
- Od dziecka interesowałem się rysunkiem, ale ciągle słyszałem, że moje prace zawierają za dużo szczegółów, są zbyt dokładne. Chyba stąd moje zainteresowanie fotografią jako dziedziną najbardziej pokrewną. W końcu to słowo znaczy rysowanie światłem - opowiada Krystian Koźmiński z Chojnic. Jego pierwszym aparatem był Start 66. - Na pewno jako młody chłopak kilka nocy z nim spałem - wspomina ze śmiechem.
Po latach wrócił do swojej pasji. Skąd takie zainteresowanie? Jak powstawały zdjęcia na wystawę? Co inspiruje autora? Tego i ciekawostek o fotografii analogowej dowiecie się z lektury tekstu w najnowszym wydaniu "Czasu Chojnic". Poza tym z wywiadu z twórcą i prezentacji prac powstaje film, być może fotografie niebawem będzie można obejrzeć pod chmurką (więcej w artykule).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!