Ma 19 lat, 182 cm wzrostu, startuje w kategorii 74 kg i właśnie wywalczył III miejsce na Mistrzostwach Polski Juniorów w klasycznym trójboju siłowym. Paweł Skurcz z Pawłowa wrócił z Warszawy z wynikiem 510 kg i medalem – ale to dla niego dopiero początek drogi.
Młody zawodnik, który łączy sportową pasję z dużą dojrzałością i konsekwencją, marzy o występie na mistrzostwach świata federacji IPF, gdzie startują wyłącznie zawodnicy poddawani kontroli antydopingowej.
– Trójbój trenuję od około trzech lat, na siłowni jestem już od pięciu. Moje treningi są wyjątkowe – odbywają się online, bo mój trener mieszka w innym regionie Polski. Wszystko – plan, korekty, analiza techniki – przekazujemy sobie przez komunikatory – mówi Paweł.
Start w Warszawie był dla niego ogromnym wyzwaniem.
– Sędziowie byli bardzo rygorystyczni, oceniali każdy szczegół. Ławka, przysiad, martwy ciąg – wszystkie trzy boje były maksymalnie wymagające. To był jeden z najcięższych startów, ale satysfakcja z podium jest ogromna.
Paweł podporządkował trójbojowi całe swoje życie.
– Trenuję w tych godzinach, w których czuję się najsilniejszy, mam dopracowany plan dnia, a dieta jest kluczowa – przy 182 cm wzrostu muszę mieścić się w limicie 74 kg, więc każdy gram ma znaczenie. Nie ma miejsca na kulinarne szaleństwa – liczy się dyscyplina.
Reklama
Choć Paweł odnosi już sukcesy, to aby spełnić marzenie o udziale w mistrzostwach świata, potrzebuje wsparcia.
– Szukam sponsorów, którzy chcieliby pomóc mi rozwinąć sportową karierę. Treningi, wyjazdy, starty – to wszystko generuje koszty, a ja chciałbym w pełni skupić się na sporcie. Każda pomoc się liczy.
Paweł obiecuje, że się nie podda.
– Nie wiem, kiedy wystartuję na mistrzostwach świata, ale wiem, że tam będę. To tylko kwestia czasu i wytrwałości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze