Regionalista Krzysztof Tyborski zwraca się z apelem do mieszkańców naszego regionu. Jest szansa, że cenna pamiątka może znaleźć się w rękach rodziny żołnierza z I wojny światowej.
Krzysztof Tyborski przekazuje nam informację od archeologa Macieja Stromskiego, który jest w posiadaniu nieśmiertelnika z I wojny światowej, należącego do byłego mieszkańca Swornegaci. Gdyby znalazła się rodzina, to archeolog przekaże tę niesamowitą pamiątkę. Nieśmiertelnik jest przełamany i przez to w pełni nieczytelny. Można odczytać tylko „Mathias Ge…, Schwornigatz” i numery, które przypisane są do pułku, w którym służył.
- Moim zdaniem prawdopodobnie należał on do Macieja Gemby, urodzonego w 1876 roku w Swornegaciach. Niedawno w swojej ostatniej książce opublikowałem listę rannych, poległych i zaginionych z terenu parafii Swornegacie, ale nie ma tam Macieja Gemby. To może oznaczać, że przeżył wojnę, a nieśmiertelnik po prostu zgubił przebywając w Swornegaciach. Maciej miał brata Piotra, który służąc w 4 kompanii Batalionu v. Winterfeld poległ na przełomie 1914/1915 roku – pisze w mejlu do nas Krzysztof Tyborski.
Reklama
Regionalista ma pewien trop. Jest też taka możliwość, że nieśmiertelnik należał do Macieja Jana Gemby urodzonego w 1897 r. w Kokoszce, koło Swornegaci. Ale pewności nie ma, dlatego apelujemy do Czytelników, którzy może śledzą historie rodzinne i wiedzą coś o swoich krewnych walczących w I wojnie i którzy mają wśród swoich przodków Macieja Ge...
Wszelkie informacje, poszlaki mogą być istotne.
Jako ciekawostkę możemy nadmienić, że armia pruska, jako jedna z pierwszych wprowadziła obowiązek posiadania przez każdego żołnierza tzw. znaczka identyfikacyjnego określanego popularnie, jako nieśmiertelnik. Pomagał on w identyfikacji żołnierzy, którzy ewentualnie polegli na polu walki. Na podstawie tych danych tworzono listy strat (Deutsche Verlustlisten), które Armia Pruska publikowała w celu dostarczenia swym cywilnym obywatelom informacji o losach ich bliskich walczących na różnych frontach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze