Siedmioosobowa rodzina Tomaszewskich z Debrzna prosi o pomoc. Pani Aneta walczy z chorobą Bergera. Choroba jest nieuleczalna.
- Moja żona Aneta choruje na nieuleczalną chorobę Buergera, która niszczy tkanki mięśniowe. Skutkiem tego jest martwica kończyn i amputacje. Mamy piątkę małych dzieci. Zbieramy na leczenie i rehabilitację mojej żony, która dodatkowo przez chorobę ma problem z sercem. Wkrótce będzie miała wstawiane bajpasy. Proszę z całego serca o pomoc, każda złotówka się liczy – pisze do „Czasu Chojnic” Tomasz Tomaszewski.
Choroba Buergera prowadzi do zapalenia tętnic i żył obwodowych, dalej do martwicy tkanek i niestety amputacji kończyn.
- Tak właśnie stało się w moim przypadku – pisze Aneta Tomaszewska.
Operacje i zabiegi oczyszczenia żył niestety nie przyniosły efektu. 8 maja tego roku doszło do amputacji.
- Wtedy życie naszej rodziny wywróciło się do góry nogami – oświadcza pani Aneta.
Kobieta ma 36 lat. Pochodzi z Wierzchowa. Mieszka z mężem, pięciorgiem dzieci oraz niepełnosprawną teściową, która z uwagi na jej stan zdrowia także wymaga stałej opieki.
- Przez moją chorobę to mąż musi opiekować się domem i dziećmi, co rozbija moje serce na milion kawałków – pisze Aneta Tomaszewska w serwisie zrzutka.pl.
Schorzenie sprawia, że każdego dnia odczuwa ogromny ból i spadek jakości życia. Jest pod opieką chirurga naczyniowego, kardiologa, psychologa i psychiatry. Podjęte badanie kardiologiczne wykazało nieprawidłowości i wskazania do dalszej diagnostyki, a nawet konieczności wszczepienia bajpasów. Aneta Tomaszewska czeka na orzeczenie o niepełnosprawności, by móc rozpocząć rehabilitację.
- Oprócz tego regularnie przyjmuję choćby leki na rozrzedzenie krwi, ale to nie hamuje choroby tak, jakbym chciała. Codziennie boję się o przyszłość. O to, czy choroba całkowicie nie odbierze mi sprawności. Gdyby nie wsparcie rodziny, nie wiem, jak dalibyśmy sobie radę. Codzienność jest dla nas pełna wyzwań. Chcę wspierać moją rodzinę i być dla niej oparciem. Szansą na to jest kontynuowanie rehabilitacji, leczenia i zakup protezy. Niestety, przez trudną sytuację nie jesteśmy w stanie pokryć tak wielu kosztów. Każde, najmniejsze wsparcie, to dla mnie wielki krok w walce o powrót do zdrowia. Pomóż mi znów być dla mojej rodziny oparciem, jakiego potrzebują – pisze Aneta Tomaszewska.
LINK DO ZRZUTKI
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze