Pasażerowie z gminy Chojnice mogą odetchnąć z ulgą. Od poniedziałku autobusy MZK będą dalej kursowały.
Pasażerowie z gminy Chojnice mogą odetchnąć z ulgą. Od poniedziałku autobusy MZK będą dalej kursowały.
W piątek wójt Zbigniew Szczepański oraz burmistrz Arseniusz Finster podpisali porozumienie komunikacyjne. Wcześniej ustalono, ile kursów od MZK wykupi gmina Chojnice. Mimo protestów prezesa PKS-u, samorządowcy mówią, że prawo pozwala na zawierania takich umów. - Dzięki temu porozumieniu dzieci dojadą do szkół, a pracownicy do miejsca swojej pracy – mówi wójt gminy Chojnice. - To też korzyść dla mieszkańców miasta. Przecież część z nich pracuje na terenie gminy – dodaje burmistrz Chojnic. - Jest jeszcze jedna korzyść z umowy z MZK. Nasi mieszkańcy dojadą autobusami na przykład pod szpital. Inny przewoźnik wysadzałby ich na dworcu lub na ulicy Świętopełka – tłumaczy Zbigniew Szczepański. - To porozumienie ma służyć społeczeństwu miasta i gminy. Przecież w Chojnicach są szkoły średnie, biblioteka, szpital, nawet przychodnia gminna. Mieszkańcy podchojnickich wsi muszą tu dojechać – mówi Arseniusz Finster. Przeciwko porozumieniu protestuje prezes PKS-u. Stanisław Kosidowski mówi, że gmina łamie zasady wolnego rynku i konkurencji. Uważa, że umowa pomiędzy samorządami nie jest zgodna z prawem. - Porozumienie podpisane, zobaczymy co będzie dalej – kwituje burmistrz Chojnic.
Dlaczego podczas podpisywania porozumienia Arseniusz Finster miał łzy w oczach i co mówi wójt o zastrzeżeniach prezesa PKS-u? Więcej w czwartkowym wydaniu „Czasu Chojnic”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!