To miało być porwanie jak z filmu. Tyle, że napastnicy z gminy Chojnice zamiast czarnego bmw mieli daewoo tico. Swoją ofiarę zamiast wywieźć do lasu, zawieźli do Melanowa.
To miało być porwanie jak z filmu. Tyle, że napastnicy z gminy Chojnice zamiast czarnego bmw mieli daewoo tico. Swoją ofiarę zamiast wywieźć do lasu, zawieźli do Melanowa.
Wszystko działo się w Ogorzelinach, a napastnicy to mieszkańcy gminy Chojnice. Marcin B. ma 22 lata i był już sądownie karany. Łukasz K. jest o rok młodszy, ale też już miał kłopoty z prawem. Wraz z nimi przyjechał 47-letni Ludwik T.
16 października mężczyźni zajechali do Ogorzelin. Zaczaili się na Antoniego Ch. Wepchnęli siłą mężczyznę do samochodu i zawieźli do Melanowa. Tam porwany został pobity. Najbardziej agresywny miał być Marcin B. Mężczyzna bił Antoniego Ch. po całym ciele. Szarpał za ubranie i krzyczał, że zabije. Porwany doznał stłuczenia głowy i klatki piersiowej.
Prokuratura postawiła już zarzuty wszystkim trzem mężczyznom. Teraz napastnicy czekają na sądowy proces.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!