Reklama

Przedszkolanki wygrały z urzędem

19/08/2011 13:47

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że dyrektorki przedszkoli miały rację w sporze z miastem Chojnice. Uznał, że burmistrz nie mógł wydać zarządzenia zmieniającego sposób naliczania dotacji dla przedszkoli.

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że dyrektorki przedszkoli miały rację w sporze z miastem Chojnice. Uznał, że burmistrz nie mógł wydać zarządzenia zmieniającego sposób naliczania dotacji dla przedszkoli.

– Sąd uznał, że burmistrz wydał zarządzenie z rażącym naruszeniem prawa – mówi Mirosława Przybylak, dyrektor przedszkola z Budowlanych. Arseniusz Finster zdecydował, że od 1 stycznia 2011 roku miasto inaczej nalicza dotacje dla przedszkoli. Na niekorzyść właścicielek placówek, bo od początku roku urząd daje o 70 złotych mniej na jedno dziecko miesięcznie. Przedszkolanki uznały, że dotacja jest naliczana niezgodnie z prawem i poszły do sądu.

Reklama

WSA na korzyść przedszkoli

Obcięcie dotacji odbiło się po części na rodzicach. Opłaty za przedszkola wzrosły jednak nie o 70, a o 10 złotych. Straciły głównie prowadzące przedszkola. Panie zwróciły się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten przyznał im rację. Uznał, że burmistrz nie mógł swoim zarządzeniem zmienić sposobu naliczania dotacji. Mogła to zrobić jedynie rada miejska. – Sąd wskazał też, że burmistrz źle interpretuje pojęcie wydatki bieżące – mówi Mirosława Przybylak. To bardzo ważny termin, bo na podstawie wydatków bieżących przedszkola publicznego nalicza się dotacje dla prywatnych placówek. Miasto od wydatków bieżących odliczyło opłatę rodziców i od tej sumy naliczyło dotację. Przedszkolanki są przekonane, że to błędne naliczanie. Podobnie zresztą sąd administracyjny.

Reklama

Burmistrz płacił nie będzie

– Nam chodzi o jasne i stałe zasady naliczania dotacji. Możemy się z miastem przecież dogadać. Musimy jednak wiedzieć na czym stoimy. Nie może być tak, że nagle burmistrz jednym zarządzeniem zmienia dotację. To dla nas zbyt dużo pieniędzy – mówi Mirosława Przybylak. Burmistrz z wyrokiem sądu się zgadza. Miasto nie będzie się od niego odwoływało. Co zrobi burmistrz? – Trzeba zmienić zarządzenie na uchwałę rady miejskiej. Ona będzie regulowała dopłaty do przedszkoli – mówi Arseniusz Finster. Burmistrz zapowiada jednak, że dotacja nie wróci do poziomu z zeszłego roku.

Reklama

Mają wziąć co jest, albo...

– Dyrektorki przedszkoli mogą domagać się zwrotu dotacji w sądzie cywilnym, ale on nie musi podzielić zdania administracyjnego co do definicji wydatków bieżących – mówi Arseniusz Finster. Czy panie jednak pójdą do sądu? Arseniusz Finster zapowiada, że jeśli tak się stanie, to miasto obniży koszty w przedszkolu publicznym, tak, że dotacja i tak będzie niższa. Może też sprywatyzować przedszkole publiczne. Co wtedy? Dotacja będzie naliczana od placówek publicznych z gmin sąsiednich. – W Człuchowie czy Tucholi gminna dopłata jest na poziomie 200-250 złotych, a nie jak w Chojnicach około 400 złotych – mówi Arseniusz Finster.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości