Chojniczanie wyrwali punkt współliderowi rozgrywek - MKS Debrzno, który wcześniej w tym sezonie odniósł 7 zwycięstw i raz zremisował.
Spotkanie w Debrznie było z perspektywy chojniczan bardzo ważne. Wygrana pozwalała z większym spokojem myśleć o zajęciu trzeciego miejsca po rundzie zasadniczej, przegrana raczej przekreślała te szanse. Plan udało się wykonać na 50 procent, chociaż była bardzo duża szansa, żeby zrealizować go w całości: większość pojedynków była bardzo wyrównana i zacięta, a o wynikach decydowały niuanse.
"Zostawiliśmy w Debrznie sporo sił i potu, walczyliśmy z jedną z najlepszych w tym sezonie drużyn w grupie jak równy z równym i to cieszy. Trochę szkoda, że nie udało się wywieźć dwóch punktów, w przynajmniej dwóch meczach było blisko, żeby to nasi zawodnicy byli górą, niestety ostatecznie wygrywali rywale. Natomiast trzeba podkreślić, że bardzo dobrze zagraliśmy oba deble, wygrywając je dosyć gładko 3:0 i 3:1", mówi lider TS II Chojnice Krzysztof Pieragowski.
Reklama
I to właśnie Pieragowski, można powiedzieć - tradycyjnie, zdobył dla chojniczan najwięcej - 3,5 punktu, wygrywając wszystkie 3 single i debla w parze z Kamilem Zmuda Trzebiatowskim. Trzebiatowski i Wojtek Glaner dołożyli po 1,5, a Michał Drejer 0,5 punktu.
Do zakończenia rundy zasadniczej pozostały dwie kolejki. TS II Chojnice czekają mecze z outsiderem - Granitem Koczała oraz liderem - CST Czarne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze