Protestujący gospodarze nie składają broni. Jutro w południe znów wjadą ciągnikami do Chojnic. Czy możliwe jest połączenie ich akcji z protestującymi kobietami?
Protestujący gospodarze nie składają broni. Jutro w południe znów wjadą ciągnikami do Chojnic. Czy możliwe jest połączenie ich akcji z protestującymi kobietami?
W poniedziałek doszło do spotkania działaczy rolniczych z posłem Aleksandrem Mrówczyńskim. Rafał Mładanowicz i Marcin Cysewski rozmawiali z parlamentarzystą na temat rolniczych postulatów i swoich obaw. Jak wynika z doniesień ze stolicy, ustawa o ochronie zwierząt nie będzie procedowana w najbliższą środę. Działacze przekazują, że na najbliższą środę (28.10) o godzinie 12.00 jest planowany kolejny protest. Rolnicy znów zgromadzą się na ulicy Gdańskiej i ciągnikami wjadą do centrum Chojnic. Zaznaczają jednak, że tym jest nie planują blokowania ulic i innych tego typu akcji.
Rolników zapytaliśmy też, czy możliwe jest połączenie dwóch akcji protestacyjnych, czyli gospodarzy i protestujących przeciwko wyrokowi TK w sprawie aborcji. Działacze uważają, że będzie to trudne, ponieważ w środowisku rolników jest wiele osób o tradycyjnych poglądach. Takie osoby nie dołączą do wydarzeń, jakie na przykład dzieją się w kościołach w całej Polsce. Prócz tego wiele środowisk protestujących przeciw zmianom w prawie aborcyjnym, popiera z kolei zapisy o ochronie zwierząt. Niemniej jednak rolnicy nie zabraniają przyłączyć się do swojej pikiety nikomu, kto popiera ich poglądy.
Na zdjęciu Marcin Cysewski i Rafał Mładanowicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!