Reklama

Sensacje z Chojnic sprzed stu lat – rabin-kupiec, zaginione łóżko i niski lot nad Brusami

01/06/2025 06:37

W maju 1925 roku Dziennik Pomorski donosił o nietypowych wydarzeniach z Chojnic i okolic. Nowy kupiec z przeszłością rabina, samolot nad Brusami podejrzany o „niemieckie pochodzenie”, zagubione łóżko i droższy chleb niż w Szamotułach – tak wyglądał lokalny krajobraz sprzed stu lat.

Miejscowa gmina żydowska niebawem przysporzy sobie jednego dalszego członka w osobie p. Guttmanne, który już w przyszłym tygodniu sprowadza się z Czerska, gdzie miał interes bławatów „Ekonomja", do Chojnic. Dotąd nie zdołaliśmy z całą pewnością wybadać, gdzie swój interes otworzy, ale mówią o ul. Gdańskiej. Pan Guttmann, jak powiada, należy do jakiejś sekcji syjonistycznej, której członkowie zobowiązani są wspólnie się wspomagać. Do tej sekcji należą również żydowscy bławatnicy łódzcy. Pan Guttmann twierdzi, że początkowo miał zostać rabinem i dopiero poźniej został kupcem. Twierdzi dalej p. G, że interes jego najliczniej popierać będą chrześcijańscy klijenci, których wabić będzie bezkonkurencyjnemi cenami. Zdaje się również, że do spółki z p. Gutmannem tworzą interes dwaj inni miejscowi kupcy chrześcijańscy. Również oświadcza p. G., że dla niego jest to wielkim zaszczytem, gdy rozpisują se o nim polskie gazety. Co do żydostwa w Polsce twierdzi p. G, że naród żydowski z żadną miarą wyprzeć się nie da. Na świece w ogólności spodziewa się on ogólnego przyrostu żydostwa. Naród żydowski jest wieczny, i tak długo trwać będzie, dopóki iskierka miłości w narodzie wybranym tlić będzie mówi p. G. Mądre to są zdania, jako pochodzące od b. kandydata na rabina.

Reklama

Jeden z pogorzelców z Czapiewic pod Brusami, który został całkowicie przy ostatnim pożarze w Czapiewicach zniszczony przybył do Chojnic i prosił o zapomogę. Kupił przypadkowo w ubiegłą środę łóżko, które chciał na drugi dzień odebrać. Niestety człowiek ten trafić nie może na ulicę ani dom, w którym łóżko kupił. Chodzi po mieście, i poszukuje miejsca, gdzie łóżko kupił lecz daremnie. Kto łóżko to owemu człowiekowi sprzedał, niech się zgłosi w Administracji Dziennika Pomorskiego, aby poszkodowanemu takowe zwrócić.

Reklama

Brusy. Wczoraj we wtorek dnia 26 bm. okrążał nad Brusami samolot o barwach czarno białych z napisem D 357. Samolot ten przeleciał zupełnie nisko nad wioską w wysokości najwyżej 50 mtr. i spuścił się nad dworcem przy tartaku nowo wystawionym p. Wróblewskiej na wysokość najwyżej 20 mtr., okrążył dworzec oraz młyn Cares i udał się uchodząc w stronę granicy niemieckiej. Łoskot śmigieł samolotu tak nisko spadającego wywołał z pomieszkań kilka obserwatorów, który tę niespodziankę obserwowali. Odznaki, które samolot nosi nie były obserwatorom znane, przypuszczano bowiem, że jest to samolot gdański, lecz barwa jego zdradzała najserdeczniejszego sąsiada z zachodu. Może by nas władze miarodajne o odznakach samolotów naszych sąsiadów dokładnie poinformowały, abyśmy na przyszłą wizytę owego samolotu naszych najserdeczniejszych sąsiadów mogli im zgotować należyte przyjęcie.

Przyp. Red. Dowiadujemy się z kół poinformowanych, że do samolotów chociażby niemieckich bez osobnego rozkazu wyższych władz strzelać nie wolno. Niemcy byliby napewno w takich wypadkach inaczej postąpili z polskimi samolotami. Mieliśmy tego dowody z samolotami polskimi pod Ełkiem i Piłą, gdzie zestrzelono polskich lotników i aparaty zabrano, pomimo, że lotnicy przypadkowo zabłądzili.

Reklama

Jeszcze sprawa tańszego chleba. Jeden z spożywców wytworów piekarskich - a kto nim dziś nie jest donosi nam, iż odpowiedź piekarzy na naszą notatkę z końca kwietnia br. nie wyjaśnia sprawy wyższych cen za chleb w Chojnicach, bowiem istotnie w różnych miastach chleb jest tańszy. Jeżeli piekarze powołują się na Grudziądz, niechaj wiedzą również, że w Grudziądzu robotnik zarabia więcej jak w Chojnicach. Jednakże pominąwszy to chleb w Poznańskiem jest tańszy, w Szamotułach np. kosztuje funt chleba 20 gr, a chleb dowożony z wiosek nawet 18 gr, podczas gdy w Chojnicach wypadnie na 25 gr za funt. We Więcborku kosztuje chleb 3 funtowy 65 groszy.

Reklama

Tłuczenie kamieni na szosie. Na szosie do Powałek tłuczą obecnie robotnicy kamienie, przyczem niejednokrotnie odłamki kamieni daleko odlatują i zachodzi niebezpieczeństwo trafienia przechodniów, przejezdnych itd. Jedno takie nieszczęście o mało byłoby zaszło w ub. środę. Oto jechała furmanka z pp. Narlochem, Słodawskim i Skwierawskim, przyczem o mało niebezpiecznie w oko ranionym został p. Narloch. Należałoby grożące niebezpieczeństwo usunąć, obstawiając miejsce tłuczenia kamieni odpowiednią ochroną.

Reklama

Też niespodzianka. Pewna kobiecina z powiatu wybrała się na środowy targ do Chojnic. Weszła też do pewnego interesu, gdzie kazała sobie uszykować potrzebne jej artykuły. Jakie było jednak jej przerażenie, kiedy sięgając ręką do kieszeni po gotówkę, spostrzegła brak portmonetki zawierającej 60 złotych. Jest to w obecnych czasach dotkliwa strata a tem bardziej jeszcze przed świętami. W jaki sposób zguba ta mogła nastąpić poszkodowana nie mogła sobie wytłómaczyć najprawdopodobniej zgubiła. Przypuszczać należy, iż uczciwy znalazca się zgłosi.

Reklama

Cyganie. We wtorek pod wieczór odwiedził miasto nasze trupa cyganów. Zakwaterowali się oni na szosie Angowickiej. Nie zatrzymywali się zbyt długo, gdyż policja poprosiła ich szukać sobie placówki w innym rejonie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości