Na przełomie lutego i marca samce jeleni zrzucają poroże. To naturalny etap ich cyklu biologicznego. Dla części osób jest to także okazja do znalezienia tzw. zrzutów, które bywają traktowane jako trofea lub materiał do sprzedaży. Polski Związek Łowiecki przypomina jednak, że zbieranie poroża jest dozwolone tylko przy zachowaniu określonych zasad.
Poroże u jeleni pełni funkcję reprezentacyjną i biologiczną. Samce wykorzystują je do demonstrowania swojej siły i kondycji, a w okresie rui także do walk o samice. Po zakończeniu godów poroże przestaje być potrzebne i zostaje zrzucane.
Następnie zaczyna odrastać. Jest to jedna z najszybciej rosnących tkanek w świecie zwierząt – może przyrastać nawet o 1,5 centymetra dziennie. W ciągu kilku miesięcy osiąga duże rozmiary.
Zbieranie poroża jest legalne, jeśli odbywa się na terenach zarządzanych przez Lasy Państwowe. Zakaz obowiązuje natomiast w parkach narodowych i rezerwatach przyrody.
Nie wolno również zabierać poroża znalezionego razem z czaszką. Takie znalezisko należy zgłosić do nadleśnictwa lub Państwowej Straży Łowieckiej.
Polski Związek Łowiecki zwraca uwagę, że rosnąca popularność poszukiwania zrzutów prowadzi czasem do łamania prawa. Zdarzają się przypadki płoszenia zwierzyny, wjeżdżania quadami do ostoi zwierząt czy używania petard.
– Zrzut to naturalny element cyklu biologicznego zwierząt, a nie trofeum, które należy zdobyć za wszelką cenę. Płoszenie zwierzyny zimą i wczesną wiosną może prowadzić do jej osłabienia, a nawet padnięć – podkreśla Wacław Matysek, specjalista ds. komunikacji Polskiego Związku Łowieckiego.
Reklama
Według niego zdarzają się także sytuacje, w których specjalnie płoszy się jelenie, aby zwierzęta uciekały w kierunku rozstawionych w lesie metalowych linek.
Zrzuty wykorzystywane są do produkcji dekoracji, mebli, biżuterii czy akcesoriów dla zwierząt. Na rynku wtórnym ich cena może być wysoka. Kilogram poroża w skupie kosztuje zwykle od 90 do 150 zł.
Okazałe zrzuty mogą ważyć nawet około 10 kilogramów, a w ogłoszeniach internetowych ich ceny sięgają kilkuset lub nawet kilku tysięcy złotych. Część surowca trafia także na rynki zagraniczne, m.in. do krajów azjatyckich, gdzie wykorzystywany jest w przemyśle kosmetycznym i suplementacyjnym.
Wiosną w lasach pojawia się coraz więcej osób poszukujących poroża. Polski Związek Łowiecki apeluje, aby robić to w sposób odpowiedzialny i nie zakłócać spokoju zwierzyny.
Podstawowe zasady są proste: nie wchodzimy do ostoi zwierząt i młodników, nie używamy pojazdów mechanicznych w miejscach niedozwolonych i nie płoszymy zwierzyny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze