Poniedziałek 26 stycznia okazał się w Chojnicach dniem bardzo trudnym pod względem warunków pogodowych. Zgodnie z prognozami Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przez cały dzień występowały opady marznącego deszczu i mżawki, które powodowały gołoledź.
Niebezpiecznie było również w nocy z poniedziałku na wtorek. Utrzymywało się duże zachmurzenie, występowały słabe opady śniegu oraz deszczu ze śniegiem, miejscami także marznące. Dodatkowym utrudnieniem były mgły, w tym marznące, ograniczające widzialność nawet do 200 metrów. Temperatura minimalna spadła do wartości od –3 do 0 stopni Celsjusza, a śliskie nawierzchnie nadal stanowiły poważne zagrożenie.
Skutki poniedziałkowej gołoledzi odczuł Szpital Specjalistyczny w Chojnicach. Jak poinformował Piotr Wroński, dyrektor ds. medycznych placówki, tylko w ciągu jednego dnia do ambulatorium chirurgicznego zgłosiło się około 90 pacjentów z urazami. Dla porównania, w dni bez sezonowego wzmożenia ruchu pacjentów do ambulatorium trafia zazwyczaj od 30 do 60 osób.
Wszystkie poniedziałkowe zgłoszenia dotyczyły urazów powstałych na skutek poślizgnięć i upadków. Odnotowano około 10 złamań, a także kilka zwichnięć i stłuczeń. Część pacjentów wymagała hospitalizacji na oddziale ortopedycznym, ponieważ niektóre ze złamań muszą być leczone operacyjnie. Jak podkreślono, obciążenie personelu medycznego było wyraźnie większe niż w typowy dzień.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze