Na jeziorze Wegner od soboty utrzymuje się ciemna maź. Cuchnące zanieczyszczenia mogły przypłynąć do akwenu Jarcewską Strugą. Tą samą rzeczką mogły popłynąć dalej, do Charzyków.
Na jeziorze Wegner od soboty utrzymuje się ciemna maź. Cuchnące zanieczyszczenia mogły przypłynąć do akwenu Jarcewską Strugą. Tą samą rzeczką mogły popłynąć dalej, do Charzyków.
Jezioro Wegner leży pod Chojniczkami. Przepływa przez nie Struga Jarcewska, która następnie wpada do Jeziora Charzykowskiego. W sobotę zanieczyszczenia w jeziorze Wegner zauważył jego dzierżawca Zygmunt Ryngwelski. Mieszkaniec Chojniczek poinformował o tym w poniedziałek urząd gminy. Ten powiadomił Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Słupsku oraz terenowy zespół Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Charzykowach.
Przyjechali od razu
Inspektorzy WIOŚ przyjechali do Chojniczek tego samego dnia. Pobrali próbki do badania ze Strugi Jarcewskiej oraz z jeziora Wegner. Towarzyszył im Stanisław Sumiński, starszy inspektor z RDOŚ. – Próbki były pobierane w kilku miejscach. Im dalej od Chojnic, tym rzeka jest czystsza – mówi Stanisław Sumiński. Na wyniki analiz wody trzeba będzie poczekać ponad tydzień. Śmierdząca zawiesina jest prawdopodobnie pochodzenia organicznego. – W tej temperaturze w wodach jeziora zachodzi szybka reakcja. Woda aż bulgotała, jak gejzer – opisuje sytuację inspektor RDOŚ.
To osadnik ścieków
Inną możliwość powstania kożucha podawali pracownicy Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Charzykowach. Ich zdaniem zanieczyszczenia tworzące muł odrywają się z dna jeziora, wypływają na powierzchnię i tam gniją, – Ten zbiornik przez 30 lat był osadnikiem zanieczyszczeń z Chojnic. Tak było, dopóki nie powstała oczyszczalnia w Igłach – mówi Andrzej Brunka, dyrektor wydziału rolnictwa i środowiska w urzędzie gminy. We wtorek na wniosek urzędu interweniowała straż pożarna. Druhowie poniżej jeziora założyli zaporę, blokującą przepływ stałych zanieczyszczeń Strugą Jarcewską. Było to rozwiązanie doraźne. Dalej zatrzymywaniem osadów miał zająć się Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej.
Co z Charzykowskim?
Istnieje obawa, że z nurtem rzeczki zanieczyszczenia dostały się do Jeziora Charzykowskiego. – Jest takie zagrożenie, ale jest ono niewielkie. Kropla wody nie zanieczyści przecież całego wiadra – porównuje dyrektor Andrzej Brunka. Badanie wody w Charzykowach planowo odbędzie się 15 czerwca. Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej uspokaja jednak, że podniesiony osad jest najprawdopodobniej pochodzenia organicznego i nie jest groźny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!