Kolejarz Chojnice rozegrał dwa mecze w odstępie czterech dni. Najpierw przegrał wysoko w Nowym Dworze Gdańskim w starciu z Żuławami. We wtorek ChKS fatalnie rozpoczął spotkanie z Meteorem Pinczyn. Goście po pierwszych minutach prowadzili. Na szczęście gospodarze obudzili się w porę. Strzelili cztery gole i zwyciężyli po raz 17. w tym sezonie.
Kolejarz Chojnice rozegrał dwa mecze w odstępie czterech dni. Najpierw przegrał wysoko w Nowym Dworze Gdańskim w starciu z Żuławami. We wtorek ChKS fatalnie rozpoczął spotkanie z Meteorem Pinczyn. Goście po pierwszych minutach prowadzili. Na szczęście gospodarze obudzili się w porę. Strzelili cztery gole i zwyciężyli po raz 17. w tym sezonie.
Damian Trzebiński nie miał dobrego humoru w drodze powrotnej z Nowego Dworu Gdańskiego. W spotkaniu z Żuławami miał do dyspozycji mniejszą liczbę graczy niż zazwyczaj. Ci, na których postawił, zagrali słabo. Przegrali aż 0:4. Do rehabilitacji doszło we wtorek. Do Chojnic przyjechał Meteor Pinczyn. Spotkanie lepiej rozpoczęli przyjezdni. Trafili do siatki po błędzie Karola Skiby. Z początku gospodarze nie potrafili zagrozić bramce przeciwnika. Rozkręcali się bardzo powoli. Jednak gdy już wrzucili Meteor na karuzelę, to nie zamierzali zwalniać tempa. ChKS zdobył cztery gole i zainkasował komplet oczek. Obecnie chojniczanie zajmują 4. miejsce w gdańskiej V lidze. W najbliższą sobotę Kolejarz zagra u siebie z Gwiazdą Karsin, która w 29. kolejce przegrała 0:2 w Brusach z Tęczą. Dla MLKS-u było to bardzo ważne zwycięstwo. Podopieczni Janusza Fabicha są blisko zapewnienia sobie utrzymania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!