Lea ma zaledwie trzy lata, a już toczy trudną walkę o możliwość normalnego chodzenia. Dziewczynka urodziła się z wrodzoną wadą stóp, tzw. stopą końską, która sprawia, że każdy krok wiąże się z bólem i ogromnym wysiłkiem.
Lea jest pogodną, uśmiechniętą trzylatką z Wierzchowa Dworzec. Jak każde dziecko w jej wieku chciałaby biegać, tańczyć i bawić się bez ograniczeń. Jej codzienność od pierwszych dni życia wygląda jednak inaczej. Dziewczynka urodziła się z niedoczynnością tarczycy i od urodzenia pozostaje pod stałą opieką endokrynologiczną w Bydgoszczy. Regularne leczenie pozwala jej się rozwijać, ale to nie jedyny problem zdrowotny, z którym musi się mierzyć.
Największym wyzwaniem są wrodzone stopy końskie. To wada rozwojowa, w której stopa jest nienaturalnie ustawiona – skierowana w dół i do środka. W praktyce oznacza to, że dziecko nie stawia stopy prawidłowo na podłożu, często chodzi na palcach lub na zewnętrznej krawędzi stopy. Nieleczona stopa końska prowadzi do bólu, deformacji stawów, problemów z kręgosłupem i coraz większych trudności w poruszaniu się. W przypadku Lei wada powoduje tzw. chód koński, który z każdym miesiącem staje się coraz bardziej obciążający dla jej małego ciała.
Lekarze są zgodni – konieczna jest operacja obu stóp. Zabieg daje szansę na poprawę ustawienia stóp i umożliwienie dziewczynce nauki prawidłowego chodzenia. To jednak dopiero początek długiej drogi. Po operacji Leę czeka intensywna i kosztowna rehabilitacja: specjalistyczne opatrunki, masaże oraz codzienne ćwiczenia, bez których efekt leczenia może zostać zaprzepaszczony.
Już teraz dziewczynka wymaga masaży wzmacniających kręgosłup, aby jej organizm był odpowiednio przygotowany do zabiegu. Brak takiego wsparcia zwiększa ryzyko powikłań i wydłuża proces leczenia.
Sytuację rodziny dodatkowo komplikuje fakt, że Lea ma siedmiomiesięczną siostrzyczkę, u której stwierdzono obniżone napięcie mięśniowe. Maleństwo również jest objęte rehabilitacją i wymaga regularnej opieki specjalistów. Koszty leczenia, rehabilitacji oraz dojazdów do placówek medycznych znacznie przekraczają możliwości finansowe rodziny.
Rodzice robią wszystko, by pomóc obu córkom, jednak bez wsparcia ludzi dobrej woli ta walka staje się coraz trudniejsza. Każda forma pomocy to realna szansa, że Lea będzie mogła stawiać kolejne kroki bez bólu, a w przyszłości cieszyć się dzieciństwem takim jak jej rówieśnicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze