Reklama

Taki znak nie oznacza końca obszaru zabudowanego

01/12/2011 16:37

Sporo kierowców dostaje od straży miejskiej z Czerska mandaty za zbyt szybką jazdę przez Złotowo. Szczególnie na ulicy Śliwickiej. A przecież obowiązuje tam wciąż pięćdziesiątka.

Sporo kierowców dostaje od straży miejskiej z Czerska mandaty za zbyt szybką jazdę przez Złotowo. Szczególnie na ulicy Śliwickiej. A przecież obowiązuje tam wciąż pięćdziesiątka.

Na sesji czerskiej rady Stefan Niesiołowski pytał, czy jego znajomy słusznie dostał mandat. - Jechał przez Złotowo 69 kilometrów na godzinę – mówił radny. Mandat się należał, bo na Śliwickiej obowiązuje ograniczenie do pięćdziesiątki. To wciąż teren zabudowany, mimo że wcześniej od strony Czerska stoi zielony znak z nazwą miejscowości. - Kierowcy jeśli nie znają przepisów, powinni kupić sobie taką książeczkę, Prawo o ruchu drogowym – mówił komendant czerskiej straż miejskiej Jarosław Szwil. - Ograniczenie do pięćdziesięciu kończy się dopiero w miejscu białego znaku z domkami, który jest na czerwono przekreślony. To jest koniec obszaru zabudowanego – tłumaczył na sesji radnemu komendant.

Reklama

Złotowo jest specyficzną miejscowością. Otacza praktycznie cały Czersk. Jest połączone z miastem i często trzeba przez nie jeździć z mniejszą prędkością, niż w terenie niezabudowanym.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości