Zbigniew Prochowski trzeciego grudnia pojechał na samotny plener fotograficzny do Małych Swornychgaci. Jezioro Charzykowskie było akurat mocno wzburzone. Silny wiatr spowodował, że wyglądało prawie jak morze podczas sztormu.
Zbigniew Prochowski trzeciego grudnia pojechał na samotny plener fotograficzny do Małych Swornychgaci. Jezioro Charzykowskie było akurat mocno wzburzone. Silny wiatr spowodował, że wyglądało prawie jak morze podczas sztormu.
Zdjęcia zostały wykonane pod wieczór Canonem EOS 40D przy ISO 800 i na stosunkowo krótkich czasach, bo nawet 1/1000 sekundy.
Więcej zdjęć Zbigniewa Prochowskiego można obejrzeć na jego .
Przypominamy, że Czytelnicy mogą pochwalić się swoimi zdjęciami nadsyłając je na adres [email protected].
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!