W ostatnim meczu rundy finałowej chojniczanie przegrali na wyjeździe z zespołem Salos Rumia 5:8 i swój pierwszy ligowy sezon zakończyli na 15. miejscu.
Mecz w Rumii był już przysłowiowym "meczem o pietruszkę", bo stawką było tylko ustawienie obu zespołów w tabeli kończącej sezon. Zwycięska drużyna gwarantowała sobie pozycję czternastą, a przegrani - piętnastą.
Po pierwszych czterech meczach singlowych i dwóch deblach na tablicy wyników widniał remis 3:3, jednak w drugiej części meczu gospodarze byli skuteczniejsi, wygrywając 5 z kolejnych 7 pojedynków i ostatecznie wygrali 8:5.
Punkty dla TS Chojnice wywalczyli: Michał Drejer - 2,5, Wojciech Glaner - 1,5 oraz Jarosław Mikołajewski - 1. Mimo dobrej postawy bez punktu z Rumii wrócił Andrzej Ciemiński.
"Pierwszy sezon za nami, kilka razy zapłaciliśmy tak zwane "frycowe" i mamy sporo wniosków na przyszłość. Czy mogło być lepiej? Na pewno stać nas było na miejsce w pierwszej ósemce, ale kilka meczów ułożyło się nie po naszej myśli. W wielu województwach lig tenisa stołowego jest aż sześć, w Pomorskiem do tej pory były tylko cztery, w przyszłym sezonie być może także tutaj zostanie utworzona piąta liga. Wiele zespołów z obecnej 4. ligi zostanie wtedy do niej automatycznie przeniesionych, w tym także TS II Chojnice. Realnie patrząc ta piąta liga to właśnie taki nasz obecny poziom, więc nie załamujemy rąk, bo od początku utworzenia drugiej drużyny stawialiśmy na samą rywalizację, a niekoniecznie na wynik", podsumowuje kapitan TS II Chojnice Michał Drejer.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze