Reklama

?Tymek? odjedzie z Chojnic na żyletki?

15/11/2012 09:50

Czy ponadsześćdziesięciotonowy parowóz może wisieć w powietrzu? W Chojnicach to możliwe. Tak stan prawny zabytkowej lokomotywy określa prezes Arkanów Historii Marcin Wałdoch. Może się okazać, że „Tymek” odjedzie z Chojnic na zawsze.

Czy ponadsześćdziesięciotonowy parowóz może wisieć w powietrzu? W Chojnicach to możliwe. Tak stan prawny zabytkowej lokomotywy określa prezes Arkanów Historii Marcin Wałdoch. Może się okazać, że ?Tymek? odjedzie z Chojnic na zawsze.

Stowarzyszenie Arcana Historii opiekowało się parowozem Ty 2, czyli „Tymkiem” od grudnia 2008 roku. W tym właśnie roku okazało się, że zabytek może odjechać z Chojnic na zawsze i zostać przerobiony na żyletki. Członkowie organizacji postanowili temu zapobiec. Od spółek PKP wydzierżawili kawałek gruntu na dworcu i spisali umowę użyczenia lokomotywy. Na bazie parowozu miało nawet powstać muzeum kolejnictwa. Z powodu braku środków ambitne pomysły Arkanów Historii nie zostały zrealizowane. – Próbowaliśmy zmienić formę własności, ale z PKP nie udało nam się porozumieć. Wypowiedzieliśmy więc umowy ze spółkami i przestaliśmy płacić dzierżawę – mówi prezes Arkanów Marcin Wałdoch. 

Reklama

Mają opuścić działkę

Po wypowiedzeniu umowy na adres organizacji nadal przychodziły faktury i to jeszcze wyższe. – Stowarzyszenie wyraziło jedynie wolę rozwiązania umowy. Wyznaczono komisję w celu przekazania przedmiotu umowy, ale żaden przedstawiciel stowarzyszenia się nie pojawił. Do czasu protokolarnego przekazania Arcana Historii będą obciążane za bezumowne korzystanie z gruntu – wyjaśnia Agnieszka Czubala, rzecznik Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP SA w Gdańsku. Ponieważ stowarzyszenie zalegało z płatnościami, spółka założyła w chojnickim sądzie sprawę cywilną. Wyrokiem sądu z 18 października Arcana Historii mają wydać nieruchomość właścicielowi.

Reklama

Odjedzie?

Przyszłość lokomotywy jest niepewna. Zgodnie z umową użyczenia stowarzyszenie jest zobowiązane na własny koszt odtransportować parowóz do Tczewa. – Obecnie z powodu remontu torów nie można tego zrobić – informuje rzecznik PKP Cargo Mariusz Przybylski. Spółka jest skłonna odsprzedać parowóz za kilkadziesiąt tysięcy złotych. – Nie za symboliczną złotówkę, bo ktoś mógłby zarobić, sprzedając go na złom – dodaje Przybylski. Szef Arkanów Historii ubolewa, że pomysł z „Tymkiem” nie wypalił – Wiele osób poświęciło czas i siły, by parowóz ratować, zagospodarować go. Może nie było ku temu woli w Chojnicach. Niestety, nie mamy środków, by płacić za jego stacjonowanie – tłumaczy Marcin Wałdoch. Po odebraniu wyroku sądowego prezes planował podjęcie rozmów z zarządami kolejowych spółek.

Reklama

To było złe miejsce

O przyszłość „Tymka” zapytaliśmy także w chojnickim ratuszu. Burmistrz przyznaje, że zarówno umowa dzierżawy, jak i miejsce, w którym stała lokomotywa były niekorzystne. – Pies z kulawą nogą by tam nie poszedł jej oglądać. Dostęp był trudny – kwituje Arseniusz Finster. Włodarz powrócił także do pomysłu ekspozycji parowozu w parku Tysiąclecia. – Przeniesienie do parku byłoby technicznie możliwe, ale wiele zależy od tego, ile taka operacja by miasto kosztowała. Z drugiej jednak strony, gdybyśmy mieli stracić lokomotywę, to warto o tym pomyśleć – mówi burmistrz. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości