Walkowerem zakończył się środowy (19.03) mecz TS Chojnice z LUKS Chełmno w ramach 4. kolejki rundy finałowej Pomorskiej 2. ligi tenisa stołowego. Goście nie dojechali, dlatego do protokołu wpisany został wynik 10:0, a do dorobku chojniczan - 2 cenne punkty.
Spotkanie z LUKS-em miało się pierwotnie odbyć 4. kwietnia. "Jednak na prośbę gości zmieniliśmy ten termin właśnie na 19. marca", tłumaczy prezes TS Chojnice Maciej Pawlak.
"Tymczasem dzień wcześniej, wieczorem otrzymałem informację od zespołu z Chełmna, że ponownie chcą spotkanie przełożyć. Niestety nie mogliśmy na to przystać nie tylko ze względu na to, że zarezerwowaliśmy salę, ale głównie dlatego, że dwóch naszych zawodników to zawodowi strażacy, jeden - policjant. Ze względu na tryb ich pracy ciężko jest dopasować terminy meczów tak, żeby pasowały wszystkim. A ponieważ walczymy o utrzymanie, chcemy w każdym spotkaniu zagrać możliwie najsilniejszym składem", dodaje Pawlak.
Reklama
Dwa punkty za zwycięstwo z LUKS Chełmno pozwalają ciągle wierzyć, że TS Chojnice utrzyma się w drugiej lidze. Do rozegrania chojniczanom pozostały jeszcze trzy spotkania, a aktualnie zajmują w grupie spadkowej 4 miejsce na 6 drużyn. Do niższej ligi spadną na pewno dwa najsłabsze zespoły.
Fakt oddania meczu przez gości z Chełmna zawodnicy TS Chojnice wykorzystali na trening: w sparingowym pojedynku występującej w 2. lidze drużyny z 4-ligowym TS II padł remis 5:5. Pierwsza drużyna zagrała w składzie: Marcin Lach, Piotr Mojka, Maksymilian Żychliński i Michał Brieger, a druga - Maciej Pawlak, Arkadiusz Domachowski, Łukasz Łysak oraz gościnnie Sławomir Januszewski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze