Chojniczanie po bardzo wyrównanym meczu pokonali we własnej hali Makstrans Juvenia KUKS REMUS Kościerzyna 6:4. Zwycięstwo było o tyle ważne, że rywale po dotychczasowych meczach są bezpośrednimi sąsiadami TS Chojnice w ligowej tabeli.
Od początku sobotniego spotkania było widać, że będzie ono bardzo wyrównane, a o zwycięstwie mogą zadecydować detale.
I tak też było: w pierwszych pojedynkach zwycięstwa na pierwszym stole odnieśli Piotr Mojka i Sławomir Januszewski, ale na drugim stole rywalom nie sprostali debiutujący w tym sezonie w barwach TS Chojnice Paweł Paga oraz Maciej Pawlak. Również po deblach na tablicy wyników widniał remis, bo co prawda na "jedynce" zwycięstwo odnotowała para Piotr Mojka/Paweł Paga, ale na "dwójce" swój mecz przegrali Pawlak z Januszewskim.
Przełom nastąpił dopiero w przedostatnim meczu. Po tym, jak Mojka i Januszewski planowo poradzili sobie z rywalami na pierwszym stole i zapewnili TS Chojnice co najmniej remis, o zwycięstwie gospodarzy przesądził bardzo wyrównany, pięciosetowy pojedynek wygrany przez Pawła Pagę z Szymonem Żyndą na drugim stole. Ostatni mecz, w którym Maciej Pawlak przegrał z Jackiem Silutą 1:3 ustalił wynik całego spotkania na 6:4 dla TS Chojnice.
"Zwycięstwo bardzo cieszy, bo nie dość, że pokonaliśmy bezpośredniego sąsiada w ligowej tabeli, to jeszcze rywala, który w poprzedniej kolejce wygrał z liderem rozgrywek, UKS Junior Miastko. Kolejnym powodem do zadowolenia jest debiut Pawła Pagi, który już w pierwszym swoim pojedynku był blisko wygranej, a jego zwycięstwo w drugim meczu dało nam upragnione dwa punkty", mówi Czasowi Chojnic grający prezes TS Chojnice Maciej Pawlak.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze