Około 19:30 udało się dziennikarzowi „Czasu Chojnic” uchwycić zdjęcie komety Tsuchinshan-ATLAS, która od kilku dni widoczna jest nad naszym niebem. Było to odkrycie przypadkowe, bo była ona bardzo słabo widoczna gołym okiem. Gdzie jej szukać?
Argymir Iwicki postanowił zapolować na kometę w okolicach Lichnów i Nowego Ostrowitego. Uzbrojony w statyw wypatrywał komety w nadchodzącym mroku. Obiekt miał się pojawić na zachodnim niebie. Robiło się coraz ciemniej. Na październikowym niebie, tuż po zachodzie Słońca, pierwszą jasną „gwiazdą” widoczną zazwyczaj jest planeta Wenus. Tak też było wczoraj. Planeta pojawiła się nad Nowym Dworem i mocno dawała „popalić”.
Tymczasem nie było już widać gołym okiem szukanej komety.
Wtedy powstało przypadkowe zdjęcie nocnego nieba. Aparat skierowany na zachód, ¼ sekundy i ... pstryk… dopiero na zdjęciu wykonanym na ogniskowej 35mm udało się uchwycić zjawisko astronomiczne.
A przy okazji powstał film, który zapisem wieczornego wypatrywania nieba...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze