3 maja, tuż przed zachodem słońca, niebo nad Silnem dostarczyło mieszkańcom niezwykłego widowiska. Krystian Szczepaniak, pasjonat astronomii i lokalny obserwator nieba, zauważył potężną plamę słoneczną oznaczoną numerem AR 4079 – i to gołym okiem!
Choć dla laika mogła wyglądać jak mały, czarny punkcik na tarczy Słońca, dla miłośników kosmosu to znak ostrzegawczy i… zapowiedź spektaklu. Plama AR 4079 to nie byle jaka zmarszczka na słonecznej powierzchni – jej wielkość szacuje się na około 2050 milionowych powierzchni widocznej półkuli Słońca, co czyni ją jedną z największych obecnie obserwowanych.
Jak wyjaśnia Krystian Szczepaniak, ta formacja powstała z przekształcenia wcześniejszej grupy plam AR 4055 i posiada złożoną strukturę magnetyczną typu beta-gamma. Co to oznacza? Że w każdej chwili może dojść do rozbłysku słonecznego klasy M, a być może nawet klasy X – czyli jednej z najsilniejszych możliwych eksplozji energetycznych na naszej gwieździe.
Dla większości może to brzmieć groźnie, ale dla obserwatorów nieba to… ekscytująca wiadomość. Rozbłysk klasy X mógłby bowiem doprowadzić do wyjątkowo widowiskowej zorzy polarnej, widocznej nawet w Polsce. Plama AR 4079 wkrótce znajdzie się dokładnie na linii Słońce-Ziemia, co zwiększa szansę na taki właśnie efekt.
Jak podkreśla autor obserwacji:
"Obserwujemy ją dalej i czekamy, co nam pokaże w najbliższym czasie."
Warto więc wieczorami kierować wzrok ku północy i śledzić doniesienia astronomiczne. Być może niebawem niebo nad Pomorzem zamieni się w scenę prawdziwego spektaklu świetlnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze