- Dzisiaj wiele samorządów ma problem z demografią. Polska się wyludnia, coraz mniej jest Polaków. Tego problemu nie mamy w gminie Chojnice – mówił zadowolony wójt Zbigniew Szczepański podczas ostatniej sesji Rady Gminy.
Wzrost demograficzny w gminie wiejskiej Chojnice, aczkolwiek niewielki, ma przełożenie na sytuację w oświacie.
- Dzisiaj średnia dzietność w polskiej rodzinie to 1,4 dziecka. To powoduje, że coraz mniejszy jest bon oświatowy. Ale na szczęście nie dotyczy to gminy Chojnice – wójt zwrócił uwagę na migrację młodych rodzin z Chojnic do wsi przylegających do tego miasta.
W szkołach podlegających samorząd gminny jest coraz więcej uczniów. W tym roku szkolnym naukę w tych placówkach rozpoczęło 2010 uczniów.
- Takiej liczby młodych obywateli w naszych szkołach jeszcze nie mieliśmy! - stwierdził na sesji Zbigniew Szczepański. - Gdyby tych uczniów rozłożyć równo na dziesięć szkół, byłby to idealny układ demograficzny. Niestety, są jednak szkoły gdzie tych uczniów jest pół tysiąca i szkoły, do których chodzi 80-90 uczniów po 5-6 w klasie. Ale niezależnie ilu ich jest w klasie, to i tak klasa taka kosztuje 150 tysięcy w skali roku.
Wójt i urzędnicy zajęli się już konstruowaniem budżetu na przyszły rok. Okazuje się, że subwencja oświatowa, mimo wzrostu demograficznego, nie pokrywa całości kosztów utrzymania placówek szkolnych. Brakuje – i to dużo. Subwencja pokryje tylko 60% zapotrzebowania.
- Koszt ucznia w gminie Chojnice wynosi 12 tysięcy w skali roku. Dożywianie uczniów w skali roku to dwa miliony złotych. Przekładając to na pojedynczego ucznia, koszt jego wyżywienia to 1000 złotych rocznie – wylicza wójt Szczepański.
Włodarz zwraca też uwagę, że prywatne przedszkola są dla gminy obciążeniem w wysokości 3,5 mln złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze