Kierowca jeepa, od którego odczepiła się przyczepa i przygniotła kobietę, usłyszał wyrok. Chojnicki sąd skazał go na rok więzienia w zawieszeniu. Rozstrzygnięcie nie jest prawomocne.
Kierowca jeepa, od którego odczepiła się przyczepa i przygniotła kobietę, usłyszał wyrok. Chojnicki sąd skazał go na rok więzienia w zawieszeniu. Rozstrzygnięcie nie jest prawomocne.
Tragedia na ulicy Starego Urzędu w Czersku wydarzyła się 9 kwietnia tego roku. Od jadącego tą ulicą w kierunku centrum miasta jeepa odhaczyła się przyczepa kempingowa. Wjechała na chodnik, gdzie uderzyła w 39-letnią kobietę, przygniatając ją do drzewa. Przyczepę odciągnął sam kierowca. Starał się pomóc pokrzywdzonej, a potem reanimację podjęły jeszcze służby ratunkowe. Niestety 39-letnia Agnieszka S-W. zginęła na miejscu.
Uchybienia skutkowały wypadkiem
Śledczy zbadali okoliczności tej tragedii. Ustalenia były bulwersujące. Okazało się bowiem, że kierujący jeeepem 53-latek niewłaściwie zamocował przyczepę do pojazdu. Brakowało stosownego zabezpieczenia, a to natomiast poskutkowało jej odpięciem się i doprowadziło do wypadku. Poza tym przyczepa nie miała wymaganych badań technicznych oraz nie była zarejestrowana. Tablica rejestracyjna, która na niej wisiała, prawdopodobnie pochodziła z innego pojazdu. Bogdan D. usłyszał zarzut umyślnego naruszenia przepisów ruchu drogowego, które skutkowało doprowadzeniem do wypadku i nieumyślnego spowodowania śmierci kobiety. Sprawa wypadku była rozpoznawana przed Sądem Rejonowym w Chojnicach. W listopadzie zapadł wyrok.
Będzie apelacja?
Chojnicki sąd skazał mieszkańca powiatu tucholskiego na karę roku pozbawienia wolności i warunkowo zawiesił jej wykonanie na okres trzech lat próby. Poza tym mężczyzna ma mieć dwuletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Sąd zasądził też 15 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz męża pokrzywdzonej. – Chojnicka prokuratura zgodziła się z taką wysokością kary – informuje prokurator rejonowy Mirosław Orłowski. Wyrok nie jest jednak prawomocny. Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, czyli bliskich pokrzywdzonej, wystąpił o pisemne uzasadnienie wyroku. To oznacza, że prawdopodobnie nie zgadzają się oni z wysokością kary i planują apelację.
Należy też zaznaczyć, że rozstrzygnięcie sprawy karnej może nie być jedyne. Bliscy mogą bowiem oskarżyć kierowcę jeepa w procesie cywilnym.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 9 grudnia 2021, nr 49/1015.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!