Reklama

Wyrzuciłem kopciucha i dostałem siedem tysięcy złotych

Karol Synoradzki, mimo emerytury, nie zamyka się na aktywność, która kiedyś była jego głównym zajęciem. Poświęca czas i pieniądze na dbanie o czyste powietrze w Chojnicach, wprowadzając ekologiczne rozwiązania grzewcze i zachęcając lokalną społeczność do modernizacji źródeł ciepła.

Karol Synoradzki, mimo że ma 80 lat i jest na emeryturze, ciągle zajmuje się swoim ulubionym zajęciem, które kiedyś było jego zawodem.

- Skupuję od rolników rozmaite zboża. W ciągu roku odbieram od producentów od tony do dwóch ton gryki – mówi pan Karol.

Do Chojnic sprowadził się spod Bydgoszczy. Został wtedy dyrektorem Centrali Nasiennej. Swoje życie związał z Grodem Tura, a zwłaszcza z piłką nożną. Przez siedem lat był prezesem Chojniczanki. W 1984 roku pobudował na Sienkiewicza swój dom. Nieruchomość ma 220 metrów. Mieszka tu razem ze swoją żoną Heleną.

Reklama

- Na początku ogrzewaliśmy nasz dom węglem i koksem. W Chojnicach była koksownia, łatwo więc było o opał. Jak ktoś potrafił tym palić, to jak podłożył do pieca koksu, to wystarczało go nawet do rana – wspomina Karol Synoradzki.

Oczywiście palenie takim paliwem było czasochłonne i żmudne. Wymagało w zasadzie codziennego rozpalania w piecu. W latach 90-tych zmieniły się czasy, zmieniły się piece. W ofercie kopalni i hurtowników pojawił się ekogroszek i pellet. Wtedy to pan Karol wymienił piec węglowy na kocioł na ekogroszek.

Reklama

- To już była wygoda. Bo jak się włączyło go jesienią, to można było wyłączyć dopiero na wiosnę. Wystarczyło tylko systematycznie wsypywać do zbiornika ekogroszek. Nawet popiołu było mniej. Przy paleniu węglem to co dwa dni wybierałem wiadro popiołu. Przy pelecie trzeba to było robić ledwo raz na tydzień – opowiada mieszkaniec Chojnic.

Pan Karol w końcu stwierdził, że trzeba skończyć z truciem powietrza. Palenie węglem w kotłach ma negatywny wpływ na klimat ze względu na emisję szkodliwych substancji do atmosfery. Proces spalania węgla powoduje uwolnienie dwutlenku węgla, który jest głównym gazem cieplarnianym odpowiedzialnym za efekt cieplarniany i zmiany klimatu. Oprócz dwutlenku węgla, spalanie węgla może wydzielać inne substancje szkodliwe, takie jak dwutlenek siarki, tlenki azotu, aerozole, metale ciężkie i pyły zawieszone. Te zanieczyszczenia mogą przyczynić się do smogu, zmniejszenia jakości powietrza oraz prowadzić do problemów zdrowotnych u ludzi, takich jak choroby układu oddechowego czy sercowo-naczyniowego. Spalanie węgla stanowi istotny czynnik przyczyniający się do wzrostu poziomu dwutlenku węgla w atmosferze. Ten gaz cieplarniany przyczynia się do zatrzymywania ciepła w atmosferze, co powoduje globalne ocieplenie i zmiany klimatyczne, takie jak wzrost średniej temperatury na Ziemi, topnienie lodowców czy zmiany w układzie opadów atmosferycznych. Długoterminowe skutki palenia węgla mogą więc znacząco wpływać na pogorszenie warunków klimatycznych i środowiska naturalnego.

Reklama

Karol Synoradzki postanowił więc zainwestować w ekologiczne ogrzewanie, a konkretnie – w zewnętrzną pompę ciepła. Najpierw musiał jednak wyrzucić stary kocioł. W Chojnicach już trzeci rok funkcjonuje program „Stop dla smogu w Chojnicach”. W jego ramach zostały uruchomione miejskie pieniądze na dotacje dla mieszkańców miasta, którzy pozbywać się będą kopciuchów. A dokładnie na „modernizację źródeł ciepła poprzez likwidację kotłów ocieplanych węglem i zastąpieniu ich kotłami opalanymi gazem lub olejem opałowym, źródłem ciepła wykorzystującym odnawialne źródła energii lub elektrycznym źródłem ciepła”. Przystąpienie do tego programu ma konkretny wymiar finansowy. Miasto za demontaż kopciucha przelewa na konto mieszkańca siedem tysięcy złotych. Jeżeli doda się do tego kilkaset złotych otrzymanych w skupie złomu za stary piec, to okazuje się, że w ten sposób ma się już około dwudziestu procent pieniędzy potrzebnych na zakup chociażby pompy ciepła.

- Stary piec wyrzuciłem. Teraz zacząłem się ubiegać o dofinansowanie z programu „Czyste powietrze” – mówi Karol Synoradzki.

Reklama

W Chojnicach przy Wydziale Ochrony Środowiska znajdującym się w starym szpitalu funkcjonuje punkt informacyjny, w którym można uzyskać poradę i pomoc przy wypełnieniu wniosku do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. W zależności od dochodu, który uzyskuje wnioskodawca, otrzymuje się odpowiednie dofinansowanie. Co ważne, trzeba najpierw wyłozyć pieniądze na remont. Zwrot dostaje się dopiero po inwestycji.

- Ja dostałem dopłatę w wysokości 45% do zakupu pompy ciepła. Do wymiany stolarki okiennej i drzwiowej było to 30%. Ale krewna z innego miasta, która korzystała z tego programu, studentka, dostała aż 90% pokrycia kosztów kupna – mówi pan Karol.

Reklama

W sumie polska pompa ciepła z montażem kosztowała go 36 tysięcy złotych. Pan Karol ma także fotowoltaikę. Jak się okazuje – trochę słabą jak na obecne zapotrzebowanie. Pompa ciepła działa mu dobrze do -20 stopni. Poniżej tej wartości uruchamia się grzałka elektryczna. Dlatego pompy ciepła przy niższych temperaturach zużywają więcej prądu. Instalacja fotowoltaiczna pana Karola ma tylko 3,75 kW.

- Gdybym miał tyle, co teraz maksymalnie można, czyli 10 KW, to pewnie bym nie płacił żadnych rachunków za prąd. A tak od marca zeszłego roku do początku listopada musiałem zapłacić trzy tysiące złotych – tłumaczy Karol Synoradzki.

Reklama

Ale to i tak z czasem będzie oszczędność, bo za sam ekogroszek pan Karol w poprzednich latach płacił sześć tysięcy złotych na sezon.

- Sąsiad pali węglem. To śmierdzi. Od razu wyczuwam ten zapach. Dobrze gdyby w Chojnicach wszyscy już wymienili te stare piece. Moglibyśmy w końcu oddychać dobrym powietrzem – uważa pan Karol.

W tym roku w budżecie Chojnic zarezerwowano 800 tys. zł na dopłaty do wymiany starych, węglowych kotłów. Do dzisiaj 82 mieszkańców miasta skorzystało z tego wsparcia. Miasto wypłaciło już 568 tysięcy. Siedem kolejnych umów chojniczan z ratuszem czeka na rozliczenie.

Reklama

- Bardzo dużo osób chce korzystać z programu Czyste Powietrze. Do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska poprzez nasz punkt konsultacyjny wpłynęło 664 wnioski, z czego zrealizowano 354 przedsięwzięcia na kwotę 4 780 000 złotych – mówi wiceburmistrz Adam Kopczyński.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości