Budowa instalacji do termicznego przetwarzania odpadów w Zakładzie Zagospodarowania Odpadów w Nowym Dworze jest – zdaniem burmistrza Chojnic Arseniusza Finstera – konieczna, aby ograniczyć rosnące koszty systemu gospodarowania odpadami. Podczas konferencji prasowej burmistrz odniósł się do wątpliwości mieszkańców oraz argumentów pojawiających się w debacie publicznej.
Miasto Chojnice jest największym udziałowcem spółki ZZO Nowy Dwór – posiada 27 proc. udziałów. Jak podkreślił burmistrz, samorządy współtworzące zakład są zgodne co do potrzeby budowy instalacji do termicznego przetwarzania odpadów.
– Jesteśmy przekonani, że taka instalacja jest potrzebna. Będzie ona przeznaczona przede wszystkim do zagospodarowania odpadów powstających w naszym regionie – mówił Arseniusz Finster.
Według jego zapowiedzi instalacja miałaby przetwarzać około 17,5 tys. ton tzw. frakcji kalorycznej rocznie.
Burmistrz wskazał, że głównym argumentem za budową instalacji są rosnące koszty zagospodarowania odpadów.
– W ciągu ostatnich trzech lat koszt wywozu balastu z ZZO Nowy Dwór wzrósł z około 8 mln do 12 mln zł rocznie. Jeżeli ten trend się utrzyma, opłaty za odpady mogą znacząco wzrosnąć – podkreślił.
Według szacunków samorządu dalszy wzrost kosztów transportu i zagospodarowania odpadów może w przyszłości doprowadzić do wyraźnego wzrostu opłat ponoszonych przez mieszkańców.
Planowana instalacja miałaby produkować również energię elektryczną i ciepło. Ciepło mogłoby trafiać do Chojnic rurociągiem z Nowego Dworu.
– Odległość to około sześć kilometrów. Straty ciepła na takim przesyle są niewielkie i wynoszą kilka procent – wyjaśnił burmistrz.
Według wstępnych szacunków koszt budowy ciepłociągu mógłby wynieść około 10 mln zł. Samorząd analizuje możliwość finansowania inwestycji z kredytu oraz środków zewnętrznych.
Podczas konferencji Arseniusz Finster odniósł się także do obaw dotyczących wpływu instalacji na środowisko.
Jak podkreślił, nowoczesne spalarnie działają w szczelnych systemach technologicznych, a emisje są ściśle kontrolowane.
– Instalacje tego typu podlegają bardzo restrykcyjnym normom środowiskowym Unii Europejskiej. Emisja substancji takich jak dioksyny jest wielokrotnie niższa od dopuszczalnych norm – zaznaczył.
Burmistrz dodał, że w wielu miastach – m.in. w Krakowie, Poznaniu czy Koninie – podobne instalacje funkcjonują w pobliżu zabudowy mieszkalnej.
W sprawie budowy instalacji może odbyć się referendum w gminie Chojnice. Burmistrz zapowiedział, że uszanuje decyzję mieszkańców, niezależnie od jej wyniku.
– Jeżeli wynik będzie negatywny, uszanuję go. Jednocześnie będę przekonywał mieszkańców, że to rozwiązanie stabilizujące ceny odpadów i korzystne dla regionu – powiedział Arseniusz Finster.
Reklama
Jego zdaniem instalacja do termicznego przetwarzania odpadów jest rozwiązaniem stosowanym w wielu krajach Europy i może pomóc w ograniczeniu kosztów funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze