W chojnickim ratuszu wciąż trwa dyskusja nad projektem podwyżki podatku od nieruchomości. Podczas wtorkowego posiedzenia Komisji Budżetu Rady Miejskiej głos zabrał burmistrz Arseniusz Finster, który szczegółowo omówił propozycję zmian oraz argumenty stojące za decyzją o ujednoliceniu stawek.
– W 2021 roku podnieśliśmy podatki o 5%, w 2022 o 5%, w 2023 o 12%, w 2024 aż o 18%, teraz o 4% – czyli umiarkowanie – przypomniał burmistrz.
Jak zaznaczył, w latach 2009–2011 oraz 2013–2019 stawki pozostawały bez zmian.
Do tej pory w Chojnicach obowiązywały dwie stawki podatku od budynków mieszkalnych – niższa dla tych ogrzewanych ekologicznie. W 2026 roku ta różnica zniknie.
– Uważamy, że ulga nie spełnia już swojej roli, a przy obecnym udziale źródeł ekologicznych (ok. 50%) utrzymywanie dwóch stawek nie ma sensu – wyjaśnił Finster.
Reklama
Miasto proponuje, by jednolita stawka wynosiła 1,08 zł za metr kwadratowy, podczas gdy Ministerstwo Finansów dopuszcza maksymalnie 1,25 zł. Oznacza to, że podwyżka będzie wciąż poniżej górnego pułapu.
Dla przykładu – właściciel 100-metrowego domu zapłaci 108 zł rocznie, co – jak podkreślił burmistrz – „odpowiada mniej więcej trzem godzinom pracy lub obiadowi w restauracji dla dwóch osób”.
Zlikwidowanie preferencyjnej stawki przyniesie do miejskiej kasy ok. 150 tys. zł dodatkowych wpływów rocznie. To niewielka kwota w porównaniu z kosztami programu „Stop dla smogu”, na który miasto przeznaczyło już 3,5 mln zł.
– To nie jest populizm, to matematyka. Lepiej dopłacać 7 tys. zł do wymiany pieca niż zostawiać 50 zł w portfelu podatnika. Chcemy racjonalizować system i wspierać faktyczną poprawę jakości powietrza – tłumaczył burmistrz.
Decyzja w sprawie nowych stawek ma zostać podjęta podczas najbliższej sesji Rady Miejskiej w poniedziałek 3 listopada.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze