Lenka i Lilka. Siostry bliźniczki z Rytla. Lilka rozwija się prawidłowo. Lenka ma zamartwicę urodzeniową i dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe. Możemy pomóc w jej rehabilitacji.
Jeszcze w trakcie ciąży lekarze u jednej z dziewczynek przewidywali problem z zastawką i sercem. Jednak krótko przed porodem badania wykazały, że jednak wszystko jest w największym porządku. Rodzicom spadł kamień z serca. Karolina Jerdonek urodziła dwie piękne córeczki. Dziewczynki przyszły na świat 30 grudnia 2020 roku w szpitalu uniwersyteckim w Gdańsku. Miały prawidłową wagę i punktację.
Jednak już po dobie Lenka trafiła pod respirator. Okazało się, że dziewczynka ma problemy ze ssaniem i połykaniem. Jej pierwsze jedzonko cofało się z żołądka i trafiało do płuc.
- Lenka była niedotleniona podczas porodu – usłyszeli rodzicie podczas jednej z diagnoz.
Pobyt Lenki w szpitalu przedłużył się do dwóch miesięcy. Rodzice mieli przygotować się na najgorsze — na odejście nowo narodzonego dziecka. Lenka miała nie przeżyć. Gdy stan się unormował i maleństwo ciągle żyło, kolejna diagnoza mówiła, że nie będzie widzieć. Wszystko to okazało się nieprawdą. Lena żyje i widzi, wodzi wzrokiem i gaworzy. Waży tylko siedem kilogramów, podczas gdy jej siostra bliźniaczka – dwanaście. Lilka już biega i mówi, a od września pójdzie do przedszkola. Rehabilitacja Leny jednak daje efekty, bo mała rytlanka zaczyna chodzić na czworakach i sięgać po ulubiony przedmiot małych dzieci – po pilota od telewizora. Potrafi też okazać złość i nawet popłakać się, gdy nie uda się zdobyć upragnionej rzeczy.
Jaka jest diagnoza Lenki? Wcześniactwo, zamartwica urodzeniowa i dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe i inne problemy natury neurologicznej.
Dziewczynka do ósmego miesiąca życia była karmiona poprzez sondę. Teraz ma do brzuszka wprowadzoną rurkę, przez którą rodzice podają jej specjalny, płynny pokarm. Jedzenie tłoczone jest tam za pomocą specjalistycznej pompy.
Lenka ma wsparcie nie tylko ze strony rodziców i siostry Lilki. Dużą pomocą jest dla niej starsza siostra Liwia, która skończyła już jedenaście lat. Mama Lenki jest na urlopie wychowawczym, od lipca pójdzie na niego prawdopodobnie jej tata. Dziewczynka potrzebuje jednak ciągłej intensywnej rehabilitacji.
- Tylko to może ją uratować. Musimy ją stymulować, wozić na badania do lekarzy w innych miastach. Oprócz tego nosi ortezy na nóżkach, niedługo będzie potrzebowała pionizatora, nowych ortez. To są zaporowe ceny i ogromne wydatki. Tak bardzo nam zależy na jej uśmiechu. Chcemy, by Lenka wiedziała, że robimy wszystko, co w naszej mocy, by dodać życia do jej dni – pisze jej tata Dariusz Jerdonek na stronie poświęconej zbiórce na pokrycie kosztów leczenia.
JAK POMÓC LENCE? - link do zbiórki na portalu siepomaga.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze