Reklama

Gdy Chojnice budziły się w śnieżny poranek, a pociąg z Rygi cudem uniknął katastrofy

Msze po polsku i niemiecku, pierwszy polski mistrz malarski w mieście, śnieg topniejący na dachach, prawie tragiczne zatrzymanie pociągu międzynarodowego w Czersku oraz sądowe sprawy mieszkańców regionu — tak wyglądał listopadowy rytm życia Chojnic i okolic w doniesieniach „Dziennika Pomorskiego” sprzed stu lat.

Porządek nabożeństw w farze W niedzielę o 7 msza św. z polską przemową, 88/4 nabożeństwo niemieckie z kazaniem, 10/2 suma z polskim kazaniem, 3 nieszpory polskie. W mszach św. kolekta diecezjalna na rzecz Jeneralnego Sekretarjatu Tow. Młodzieży w diec. chełmińskiej.

W dni powszednie o 6/2, 7, 8, msze święte.

Egzamin mistrzowski złożył w tych dniach przed Komisją egzaminacyjną dla mistrzów zawodu malarskiego w Starogardzie p. Leon Kaniecki właściciel zakładu malarskiego. Pan Kaniecki jest pierwszym mistrzem malarskim w Chojnicach, który złożył egzamin za czasów polskich.

Reklama

Dość znaczny śnieg spadł dzisiejszej nocy pokrywając ulice i dachy. Ponieważ temperatura przed południem podniosła się, śnieg począł topnieć.

Czersk. (Omal, że nie katastrofa kolejowa)

Dnia 26.10 sb. o godz. 1.58 (w nocy), pociąg pospieszny międzynarodowy Ryga-Paryż, Nr. 701, je- chał z Tczewa w kierunku Chojnice. (Pociąg ten nie zatrzymuje się na stacji Czersk). Wskutek przeszkody na stacji, na torze, po którym miał przejeżdżać wspomniany wyżej pociąg, gdyby nie przytomność kierownika przetokowego i dyżurnego ruchu którzy w ostatnim momencie zatrzymali jadący pociąg pod wjazdowym sygnałem, byłby ten pociąg całą siłą wpadł w stosy materjałów, przeznaczonych do budowy nowej linji kolejowej, z czego powstałaby wielka katastrofa, pociągająca za sobą ofiary w ludziach.

Reklama

Dzięki przytomności wspomnianych pracowników kolejowych katastrofa nie doszła do skutku.

Najważniejszą przyczyną do tego, że główny tor był zagrożony jest to, że na stacji Czersk brak prawie ze zupełny światła. Stacja duża (II kl.), noce mgliste na torach brak lamp, praca na torach odbywa się tu zawsze, no i tej wspomnianej wyżej nocy, przy świetle ręcznych latarek.

Chochlik drukarski wypłatał nam w ostatnim numerze naszego pisma figla nielada. Otóż w sprawozdaniu z zebrania Ligi Katolickiej ma być oczy. wiście, że p. prof. Siciński wygłosił wykład z swadą, a nie z zwadą, co niniejszem prostujemy.

Reklama

Z Izby Odwoławczej Sądu Okręgowego.

Jan Lukaszewicz, Augustyn Łukaszewicz, Kesselbut Marjanna, Andrzej Szmaglik, zamieszkali w Brusach, Paweł Wirkus, zam. w Swornegaciach, zostali przez sąd pokoju w Chojnicach zasądzeni za opór władzy, Jan Łukaszewicz na 3 miesiące więzienia, Augustyn Łukaszewicz na 1 miesiąc więzienia, Marjanna Kesselhut 2 tygodnie więzienia, Andrzej Szmaglik i Paweł Wirkus po 2 miesiące więzienia. Przeciwko temu wyrokowi wnieśli odwołanie. Podczas rozprawy osk. I. nie przypomina sobie nic bo był za mocno pijany, dalszych trzech nie poczuwają się do winy. Po przeprowadzeniu rozprawy co do Jana i Augustyna Łukaszewicza sąd odwołanie odrzucił z tem, że Jana Łukaszewicza zasądzono na 14 dni więzienia, zaś Augustyna na 1 miesiąc więzienia oraz na ponoszenie kosztów.

Reklama

Co do Marjanny Kesselhut Andrzeja Szmaglika i Pawła Wirkusa sąd wyrok sądu pokoju zniósł i osk. uwolnił. Koszta co do tych osk. ponosi kasa państwowa. Jako obrońca występował p. mec. Behnke.

 

Jan Gierszewski zam. w Kalisku, o kradzież leśną. Osk. został przez sąd pokoju w Chojnicach od kary i winy uwolniony, przeciw temu wyrokowi wniósł p. podprokurator odwołanie, ponieważ rozprawa nie wykazała winy osk. przeto sąd odwołanie od prokuratury odrzucił i osk. uwolnił. Koszta nałożono kasie państwowej.

Reklama

 

Antoni Pszczoła, o kradzież leśną osk. został przez sad pokoju w Chojnicach uwolniony, przeciw temu wniósł p. podprokurator odwołanie. Podczas rozprawy pan podprokurator cofnął odwołanie.

 

Marcin i Wincenty Priebe. zam. w Klocku pow. Tuchola, o opór władzy, oskarżony Wincenty Priebe został przez sąd pokoju w Tucholi na 4 miesiące więzienia zasądzony, Marcin Priebe na 6 miesięcy więzienia oraz na ponoszenie kosztów. Przeciw temu wyrokowi wnieśli osk. odwołanie, podczas rozprawy oskarżeni się nie poczuwają do zarzuconego im czynu. Po przeprowadzonej rozprawie sąd odwołanie osk, odrzuca z tem, że osk. wyznaczono karę po 3 miesiące więzienia, którą to karę daruje się w myśl art. 5 ust. amnestyjnej. Koszta ponoszą oskarżeni. Jako obrońca występował p. mec. Behnke.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości