Wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański zapowiada konkretne działania wobec mieszkańców spalających odpady w piecach. Gmina planuje zakup specjalistycznego drona z aparaturą do analizy składu dymu. Urządzenie ma kosztować około 150 tys. zł i będzie finansowane m.in. z budżetu gminy oraz środków unijnych.
– Przy temperaturach minus pięć stopni wieczorny spacer w niektórych miejscowościach nie służy zdrowiu, tylko własnemu truciu – mówił wójt podczas spotkania z mediami. – Niektórzy palą folie, plastiki, a nawet gumy i opony. Rozumiem trudną sytuację finansową, ale nie może być usprawiedliwieniem trucie sąsiadów.
Jak podkreślił, działania nie mają na celu „polowania” na mieszkańców, lecz ochronę zdrowia całej wspólnoty.
– My jesteśmy ostatnimi, którzy chcieliby karać. Najpierw apelujemy: z szacunku do sąsiadów nie palcie odpadami. Ale jeśli ktoś będzie truł świadomie – będziemy reagować – zapowiedział.
Reklama
Dron będzie wyposażony w certyfikowany system pomiarowy, który pozwoli w czasie rzeczywistym analizować skład chemiczny dymu. Inspektor ds. zarządzania kryzysowego Adam Kuklewski wyjaśnił, że urządzenie będzie w stanie wykrywać m.in. chlorowodór, cyjanowodór, formaldehyd, amoniak, siarkowodór oraz pyły zawieszone.
– Dron nadlatuje nad komin i wskazuje potencjalne źródło spalania odpadów. Jeśli analiza pokaże obecność plastiku czy gumy, następnego dnia komisja pobiera próbkę popiołu do badań. To już może być sprawa sądowa – tłumaczył Kuklewski.
Reklama
Podkreślił jednak, że celem jest przede wszystkim prewencja.
– W gminach, które już stosują takie rozwiązania, liczba przypadków spalania odpadów spadła nawet o 40 proc. – zaznaczył.
Dron ma być urządzeniem wielofunkcyjnym. Oprócz kontroli jakości powietrza będzie wykorzystywany w ramach zarządzania kryzysowego, ochrony ludności i obrony cywilnej. Może służyć m.in. do:
poszukiwania osób zaginionych (kamera termowizyjna),
wykrywania wycieków gazu,
inspekcji linii energetycznych po wichurach,
monitorowania pożarów,
wsparcia działań policji i straży pożarnej,
patroli podczas imprez masowych.
Wybrany model (DJI Matrice) pozwala na lot do 8 km i przenoszenie dodatkowego osprzętu o wadze do 2,7 kg. Sam analizator powietrza waży ok. 1,2 kg i może pracować do 6 godzin.
Gmina planuje przeszkolić 3–4 osoby, w tym przedstawicieli OSP oraz pracowników odpowiedzialnych za zarządzanie kryzysowe. Koszt sprzętu szacowany jest na ok. 150 tys. zł, do tego dojdą szkolenia i ubezpieczenia operatorów.
– Urządzenie ma być wielofunkcyjne i służyć mieszkańcom w różnych sytuacjach kryzysowych. Skoro i tak planujemy zakup drona w ramach ochrony przeciwpożarowej, rozszerzmy jego funkcjonalność – podsumował wójt.
Reklama
Pierwsze decyzje budżetowe w tej sprawie mają zostać przedstawione radnym na najbliższym kolegium.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze