W Chojnickim Centrum Kultury miało dziś miejsce performatywne czytanie powieści "Konitzville". Autorem dzieła jest Rafał Matusz, a wydarzenie odbyło się przy wsparciu finansowym w ramach stypendium artystycznego burmistrza Chojnic.
W 1900 roku zamordowano w Chojnicach Ernesta Wintera. Chłopak miał zaledwie 18 lat. W przeciągu tygodni odnajdowano rozczłonkowane zwłoki denata w okolicach zbiorników wodnych. O czyn oskarżono Żydów. Miał to być rzekomo mord rytualny. Chojnice liczyły wtedy tylko 10 tysięcy mieszkańców, ale tutejsze wydarzenia odbiły się echem w całej Rzeszy i doprowadziły do wzrostu niechęci do wyznawców boga Abrahama.
- Napisałem książkę, która jest panoramą społeczną tamtych czasów i wyraża niepokoje całej Europy. To wszystko była kanwą do tego, co się wydarzyło w 1939 roku – mówił Rafał Matusz, autor publikacji.
Reklama
Książka jest kryminałem, opisane jest w niej morderstwo młodego ucznia gimnazjum, ale jest też w niej całe pasmo innych wątków. Będzie liczyła 400 stron. Na deskach Chojnickiego Centrum Kultury zaprezentowano tych stron ledwie trzydzieści – i to w formie performatywnej. Co to oznacza?
- To jest forma, która nie jest do końca czytaniem, ale również prezentacją sytuacyjną. To jest trochę pośrodku między czytaniem tekstu, a spektaklem teatralnym. Takich form używa się, aby pokazać potencjał tekstu dla celów dramatycznych. Można na to popatrzeć jak na czytanie, ale też jako zarys spektaklu – mówił Rafał Matusz.
Reklama
W czytaniu wzięła udział czwórka chojnickich aktorów: Weronika Kowalska, Kamila Puchalska-Szlanga, Grzegorz Szlanga, Łukasz Sajnaj.
Wprowadź maksymalnie duży opis minimum 250 znaków, NIE KOPIUJ z innych portali
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze