Bracia kurkowi z naszego regionu stawili się w Chojnicach, by rywalizować w celności strzałów do tarczy. Najważniejsze trofeum – pierścień św. Bernarda – trafił do Tadeusza Bednarskiego z Czarnego. Trzeci w strzelaniu do kura był chojniczanin Tadeusz Guentzel.
Bracia kurkowi z naszego regionu stawili się w Chojnicach, by rywalizować w celności strzałów do tarczy. Najważniejsze trofeum ? pierścień św. Bernarda ? trafił do Tadeusza Bednarskiego z Czarnego. Trzeci w strzelaniu do kura był chojniczanin Tadeusz Guentzel.
Strzelnica Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Chojnicach przeżywała w sobotę prawdziwe oblężenie. Do organizowanych tutaj 10. zawodów strzeleckich stanęli bowiem bracia z Gdyni, Tucholi, Brus, Czarnego, Grudziądza, Starogardu Gdańskiego, Wrześni, Tczewa, Wejherowa i Kościerzyny. Zanim przystąpiono do najbardziej prestiżowej konkurencji, czyli strącania kura, rozegrano kilka innych: strzelanie do tarczy brackiej, tarczy wójta i tarczy sponsora. Ta ozdobiona kurem wzbudzała jednak największe emocje. Strącił go w trzeciej kolejce Tadeusz Bednarski z Czarnego. To właśnie do niego na rok trafił przechodni pierścień św. Bernarda.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!