Członkowie Chojnickiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei kontynuują remont lokomotywy SU45-228. Pierwsze uruchomienie silnika planowane jest na lipiec, po niemal 12 latach od odstawienia maszyny.
Trwa remont lokomotywy SU45-228, znanej jako „Fiat”, którym zajmuje się Chojnickie Stowarzyszenie Miłośników Kolei. Jak podkreśla Kamil Cesarz, prace są zaawansowane, choć wymagają czasu i środków.
– Działamy cały czas do przodu. Jesteśmy prawie trzy lata po zakupie lokomotywy i udało się zrobić sporo – mówi.
Obecnie najważniejsze prace koncentrują się na silniku. Rozebrano go i rozpoczęto wymianę oraz regenerację kluczowych elementów, m.in. głowic. W planach jest także wymiana tulei i uszczelnień.
– Robimy wszystko, żeby ten silnik zaczął pracować. Przewidujemy, że w lipcu będzie pierwsze odpalenie – zapowiada.
Jak zaznacza, nie będzie to jeszcze moment, w którym lokomotywa ruszy. Pierwsze uruchomienie ma mieć charakter testowy, z odłączonymi częściami podzespołów, aby zmniejszyć obciążenie jednostki napędowej.
SU45-228 została odstawiona w 2014 roku w Lublinie. Jeśli prace zakończą się zgodnie z planem, po około 12 latach może ponownie zostać uruchomiona – tym razem w Chojnicach.
Kolejnym etapem będzie uzyskanie niezbędnych dopuszczeń.
– To, co robimy technicznie, to jedno, ale potrzebna jest też dokumentacja i odbiory. Lokomotywa ma jeździć z ludźmi, więc bezpieczeństwo jest najważniejsze – podkreśla Kamil Cesarz.
Stowarzyszenie zakłada, że proces formalny może potrwać kolejne miesiące. Dopiero po jego zakończeniu lokomotywa będzie mogła legalnie wrócić na tory, początkowo na północy Polski.
Remont finansowany jest głównie z darowizn. Do tej pory w zbiórce udało się zebrać ponad 52 tys. zł z planowanych 228 tys. zł.
– Każda złotówka ma znaczenie. To najdroższy etap prac, bo dotyczy silnika, a części są trudno dostępne i kosztowne – zaznacza.
Reklama
W prace zaangażowani są wolontariusze, którzy poświęcają swój czas, często w dni wolne od pracy.
– Nie jesteśmy zakładem naprawczym, robimy to pierwszy raz, uczymy się i działamy razem z ludźmi, którzy mają doświadczenie – dodaje.
Jak przyznaje Kamil Cesarz, mimo dużego zużycia paliwa – około 300 litrów na 100 km – celem jest przywrócenie lokomotywy do ruchu i zachowanie jej jako elementu kolejowego dziedzictwa.
LINK DO ZBIÓRKI I WSPARCIA REMONTU LOKOMOTYWY
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze