W poniedziałek w klasach nauczania początkowego rozpoczęły się zajęcia stacjonarne, a wcześniej trwały testy przesiewowe nauczycieli. - Mamy obawy. Stosujemy się do wytycznych, ale mam przeświadczenie, że do końca nie jesteśmy bezpieczni – mówił w poniedziałkowej rozmowie Grzegorz Czarnowski z chojnickiego ratusza. 18 stycznia lekcje rozpoczęły się dla uczniów klas I-III. Starsi uczniowie nadal uczą się zdalnie.
W poniedziałek w klasach nauczania początkowego rozpoczęły się zajęcia stacjonarne. - Mamy obawy. Stosujemy się do wytycznych, ale mam przeświadczenie, że do końca nie jesteśmy bezpieczni – mówił w poniedziałkowej rozmowie Grzegorz Czarnowski z chojnickiego ratusza. 18 stycznia lekcje rozpoczęły się dla uczniów klas I-III. Starsi uczniowie nadal uczą się zdalnie.
W Chojnicach zajęcia prowadzone są we wszystkich klasach nauczania początkowego. Wcześniej pedagogowie i pracownicy obsługi z tych klas wykonywane mieli badania przesiewowe w kierunku COVID - 19. Okazało się, że są zdrowi. Mimo to szkoły funkcjonują według wytycznych narzuconych przez Główny Inspektorat Sanitarny czy Ministerstwo Edukacji i Nauki. Lekcje odbywają się w jednej klasie, a w placówkach utworzone zostały izolatoria.
Jednym z uczniów, który w poniedziałek rozpoczął stacjonarne zajęcia w szkole jest Marek Dykier z Zielonej Chociny. Chłopiec bardzo cieszy się, że mógł wrócić do placówki, bo dzięki temu znowu może porozmawiać z kolegami z klasy. Zadowolona z tego obrotu sprawy jest też jego mama Krystyna, która uważa że w szkołach dzieci nauczą się więcej.
Jakie wytyczne narzucono w szkołach? Czy uczniowie na lekcjach muszą mieć założone maseczki? Czy zdaniem dyrektora Wydziału Edukacji, Wychowania i Zdrowia przywrócenie zajęć stacjonarnych to dobry pomysł? Odpowiedzi na te pytania w ostatnim numerze "Czasu Chojnic".
Na zdjęciu Marek Dykier z mamą Krystyną. Chłopiec codziennie do szkoły dojeżdża autobusem, a mama odprowadza go na przystanek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!