Dokładnie pięć lat temu, 22 listopada 2018 roku, Rada Powiatu Chojnickiego powołała zarząd powiatu.
- To była trudna kadencja ze względu na wydarzenia, które wpłynęły na funkcjonowanie samorządów. Światowym zagrożeniem była pandemia. Kadencję zaczęliśmy od tragedii w hospicjum – mówi starosta Marek Szczepański.
Szpital w Chojnicach okazał się drugą lecznicą, która w województwie pomorskim funkcjonowała w systemie drive thru. Trzeba było szpital dostosowywać do zmieniających się warunków – zamykać lub otwierać oddziały.
- Ledwo co skończyła się pandemia, trzeba było zmierzyć się z sytuacją wywołaną przez konflikt w Ukrainie – wspomina Marek Szczepański.
Reklama
Starosta podliczył wartość wszystkich inwestycji w okresie pięciolatki. Wyszło, że powiat wydał na nie 218 milionów, z czego 137 milionów to było dofinansowanie, które urzędnikom udało się pozyskać z zewnątrz.
Marka Szczepańskiego cieszy suma wydana na inwestycje w edukację – i nie chodzi tutaj o wydatki osobowe – na pensje. Powiat wydał tutaj 60 milionów złotych, z czego połowa pochodziła z dofinansowań.
Na drogi poszło prawie 155 milionów złotych. Dofinansowanie zewnętrzne było w tej dziedzinie większe, bo zamknęło się kwotą prawie 105 milionów złotych.
Z kolei wydatki na infrastrukturę społeczną wyniosły 2 296 582 złote (1 462 483 to dofinansowanie).
- Cały czas uważam, że powiaty są potrzebne, a gdyby ich nie było, to między samorządem gminnym a województwem pojawiłaby się wielka dziura – uważa starosta chojnicki.
Marek Szczepański liczy na to, że nowa władza zmieni coś w sprawie największej bolączki powiatów – sposobów ich finansowania – na razie zbyt dużo pieniędzy na ich funkcjonowanie przechodzi przez władzę centralną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze