Podczas czwartkowej sesji Rady Powiatu Chojnickiego doszło do wymiany zdań między mieszkanką Czerska Angeliką Sobkowiak a starostą Markiem Szczepańskim. Przedmiotem sporu stał się raport o stanie powiatu, który zdaniem kobiety nie odzwierciedla realnych problemów lokalnej społeczności. Wśród zarzutów pojawiły się kwestie przewlekłego oczekiwania na orzeczenia o niepełnosprawności, wysokiego bezrobocia oraz żądanie usunięcia flagi Ukrainy z sali obrad. Starosta odpierał krytykę, wskazując na wysokie lokaty powiatu w ogólnokrajowych rankingach oraz rekordowe nakłady na inwestycje drogowe i oświatę.
Mieszkanka Czerska Angelika Sobkowiak wykorzystała ustawowe prawo do udziału w debacie nad raportem, by głośno wyartykułować problemy, które jej zdaniem dokument pomija lub traktuje powierzchownie. Wskazała m.in. na dramat rodzin oczekujących na orzeczenie o niepełnosprawności.
Czekają 8 miesięcy na orzeczenie o niepełnosprawności. Przez ten czas nie mogą uzyskać zasiłku, nie mają karty parkingowej, nie mogą starać się o dofinansowanie z PFRON – alarmowała, zarzucając, że raport kwituje to zjawisko jednym lakonicznym akapitem bez propozycji programu naprawczego.
Reklama
Kolejnym punktem krytyki były dane dotyczące rynku pracy. Bezrobocie w powiecie wynosi 9,5 proc., przy średniej krajowej 5,7 proc., a w samych Chojnicach liczba bezrobotnych wzrosła o blisko jedną piątą. Sobkowiak skrytykowała też brak oceny skuteczności wydatków oraz brak transparentności, nawiązując do obecności w radzie osoby, którą określiła jako przyłapanego na gorącym uczynku złodzieja. Według niej dokument jest jedynie zestawieniem sukcesów zarządu, a nie rzetelnym sprawozdaniem o życiu mieszkańców.
Do zarzutów odniósł się starosta chojnicki Marek Szczepański. Podziękował za głos obywatelski, jednak zdecydowanie nie zgodził się z większością argumentów. Wyjaśnił, że raport opisuje realną diagnozę i stopień realizacji strategii rozwoju powiatu do 2030 roku, co jest ściśle determinowane przez pozyskiwane fundusze zewnętrzne – zarówno unijne, jak i rządowe. Starosta podkreślił, że w ogólnokrajowym rankingu powiatów liczących od 60 do 120 tysięcy mieszkańców powiat chojnicki zajął wysokie piąte miejsce. Odpierał też zarzuty dotyczące infrastruktury.
W ciągu ostatnich 8 lat zrobiliśmy inwestycji za ponad 300 milionów złotych, z czego prawie dwie trzecie zainwestowaliśmy w drogi powiatowe – wyliczał Szczepański, wskazując na niski poziom zadłużenia wynoszący 5 proc. na koniec 2025 roku oraz wysoki poziom inwestycji.
Zadeklarował jednocześnie otwartość na rozwiązywanie problemów jednostek takich jak Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie czy Komisja ds. Orzekania o Niepełnosprawności, jeśli zostaną mu one zgłoszone.
Osobnym i niezwykle emocjonalnym punktem wystąpienia Angeliki Sobkowiak była kwestia obecności ukraińskiej flagi w sali obrad, która stoi tam od czterech lat. Mieszkanka złożyła oficjalną petycję o jej usunięcie z sal reprezentacyjnych, argumentując to m.in. brakiem analogicznego eksponowania flag innych państw, np. Niemiec, podczas wizyt zagranicznych gości oraz krytyczną oceną polityki międzynarodowej. Marek Szczepański odrzucił argumentację prawną zawartą w petycji, tłumacząc, że samorząd jako samodzielny podmiot nie prowadzi polityki zagranicznej w imieniu Rady Ministrów. Przypomniał również o trwającym od co najmniej dwóch dekad porozumieniu partnerskim z ukraińskim powiatem Korsuń Szewczenkowski.
Ta flaga nie jest z okazji uroczystości związanych z pobytem władz Ukrainy na terenie powiatu chojnickiego, tylko jest wyrazem solidarności z walczącą Ukrainą, która dzielnie broni przedmurza Europy przed sowietami – podsumował starosta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze